fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Prymas Polski: Nie odpowiadajcie agresją na profanacje

prymas Polski abp Wojciech Polak
Fotorzepa, Waldemar Kompala
Prymas Polski abp Wojciech Polak zabrał głos w kwestii protestów wywołanych decyzją Trybunału Sprawiedliwości w sprawie aborcji. "Moralnym obowiązkiem chrześcijanina jest deeskalacja konfliktu, a nie jego wzmaganie" - podkreślił, prosząc o odrzucenie wszelkich rodzajów przemocy.

Arcybiskup przesłał do parafii archidiecezji gnieźnieńskiej specjalny list dotyczący bieżących wydarzeń. W związku z epidemią koronawirusa zaapelował o przestrzeganie obowiązujących zasad sanitarnych, co, w jego ocenie, jest przejawem rozsądku i wyrazem miłości bliźniego. Wspominając o nadchodzącej uroczystości Wszystkich Świętych i Dniu Zadusznym prymas Polski poprosił także o rozłożenie w czasie odwiedzin grobów najbliższych na różne dni listopada.

"W ostatnim czasie do lęku związanego z pandemią dołączyły także niepokoje społeczne związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji" - napisał duchowny. Abp Polak podkreślił, że nie można oczekiwać od osób wierzących, aby wyparły się jednego z fundamentów swojej wiary, jakim jest szacunek dla każdego życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Dowiedz się więcej:
Kaczyński o protestach: Ten atak ma zniszczyć Polskę
Protest ws. aborcji. Na Placu Trzech Krzyży w Warszawie doszło do zamieszek
Komentarze po słowach Kaczyńskiego: ogłasza stan wojenny

"Nie wolno nam jednak zapominać o przykazaniu miłości bliźniego. Moralnym obowiązkiem chrześcijanina jest deeskalacja konfliktu, a nie jego wzmaganie. Proszę zatem, aby wzorem Chrystusa odrzucić każdy rodzaj przemocy. Odpowiedzią uczniów Jezusa jest przebaczenie, modlitwa, podejmowany post" - oświadczył.

Prymas zaznaczył, że działania protestujących niszczących pomniki i elewacje kościołów, a także przerywających msze św. są "niezwykle bolesne i godne potępienia".

"To profanacja rzeczy najświętszych, na którą nie może być zgody" - ocenił. "Nie wolno nam jednak odpowiadać tym samym" - dodał, przypominając słowa św. Pawła: "nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!".

Prymas zaapelował do protestujących o szacunek do miejsc świętych, a do katolików o nieodpowiadanie agresją. "Naszą reakcją ma być modlitwa i ekspiacja za dokonane profanacje" - napisał abp Polak prosząc, by Kościół "nadal był miejscem otwartym dla każdego człowieka, przestrzenią pojednania, zgody i wzajemnego szacunku".

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis pozwalający na przerwanie ciąży, gdy badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. Chodzi o art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania.

Wyrok TK nie został jak dotąd opublikowany.

Dowiedz się więcej: Protesty w ponad 60 miastach w Polsce. „To jest wojna!”

Po decyzji TK w całej Polsce doszło do protestów, organizowanych m.in. przez "Strajk Kobiet". Na ulicach i w mediach społecznościowych powtarzane było jedno z głównych haseł protestu, "wyp...". Demonstracje odbyły się m.in. przed domem wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz przed warszawską siedzibą PiS.

W niedzielę protesty organizowano przed kościołami. Uczestnicy części z nich wchodzili z transparentami do świątyń w czasie mszy. Na murach i drzwiach kościołów malowane były hasła, m.in. "aborcja bez granic".

W poniedziałek w wielu miastach protestujący blokowali ulice. "Hańba", "Myślę – czuję – decyduję", "Aborcja jest OK", "Moje ciało, mój wybór", "Piekło kobiet" - to niektóre z haseł na transparentach niesionych przez przeciwników decyzji TK. Na placu Trzech Krzyży demonstranci zaatakowali osoby związane ze środowiskiem narodowym, broniące dostępu do kościoła pw. św. Aleksandra.

We wtorek głos w sprawie zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że wyrok TK jest zgodny z ustawą zasadniczą i że w świetle konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło. Wicepremier wezwał wszystkich członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości do obrony Kościoła oraz "tego, co dziś jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo". Ocenił, że trwa atak, który ma zniszczyć Polskę. "Brońmy Polski, brońmy patriotyzmu i wykażmy tutaj zdecydowanie i odwagę. Tylko wtedy można tę wprost wypowiedzianą przez naszych przeciwników wojnę wygrać" - oświadczył Kaczyński.

Opozycja zarzuciła liderowi PiS napuszczanie jednych obywateli na drugich i eskalowanie konfliktu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA