fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Ks. Piotr Mazurkiewicz: Słowa Jana Pawła II przestrogą

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz
rp.pl
- Wielką przestrogą są słowa Jana Pawła II: Raz nie sprostaliśmy odpowiedzialności za Polskę i skończyło się to rozbiorami - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, politolog z UKSW.

Gość mówił, że Kościół nie ingeruje w politykę, ale ta łączy się z tym, co głosi. - To, co dzieje się w polityce, ma dużo wspólnego z dobrem wspólnym – mówił ks. Mazurkiewicz. - Zainteresowanie jest więc czymś naturalnym. Każdy duchowny jest też obywatelem, który głosuje. Żeby ta decyzja była odpowiedzialna, to musi coś wiedzieć – dodał.

Ksiądz oceniał obecną kryzysową sytuację. - Od strony społecznej liczba osób zaangażowana w ten spór jest niewielka – uważa ks. Mazurkiewicz. - Konflikt rozgrywa się pewnymi narzędziami. Parlament to miejsce, w którym odbywają się potyczki słowne.

Zdaniem gościa, fakt, że ktoś przegrał wybory nie świadczy o tym, że nie miał racji. Mógł po prostu nieskutecznie artykułować swoje postulaty. - Zasadnicza zmiana odbywa się przez kartkę wyborczą. To, że ktoś przegrywa wybory, to nie znaczy, że nie ma racji.

- Jeżeli dyskutujemy o ustawie emerytalnej to dotyczy nas wszystkich. Trzeba wtedy przemyśleć, co jest dobre dla tych, którzy są na emeryturze, którzy dopiero będą i dla tych, którzy jeszcze się nie urodzili – zauważył gość programu.

Ksiądz mówił co go zaskoczyło, gdy gościł w przeszłości w jednym z programów telewizyjnych. - Jeżeli byłem w studiu i tam też byli politycy, którzy się sprzeczali, ale po wyjściu ze studia podawali sobie ręce – mówił ks. Mazurkiewicz.

- Wielką przestrogą są słowa Jana Pawła II: Raz nie sprostaliśmy odpowiedzialności za Polskę i skończyło się to rozbiorami – przypomniał gość, którego zdaniem powinniśmy mieć te słowa na uwadze.

- Skoro zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia, które łączą Polaków nie tylko w wymiarze kościelnym, powinniśmy wykorzystać ten okres – mówił ks. Mazurkiewicz. - Gdy ludzie stwierdzą, że są zmęczeni sporem i się zagalopowali, to pomóc mógłby mediator.

Według gościa apel, żeby w jakiejś sprawie zabrał głos Kościół, jest podyktowany tym, że ten, kto apeluje, chce żeby duchowni opowiedzieli się po jednej ze stron sporu. - W tym znaczeniu, żeby Kościół stanął po którejś ze stron, to nie jest on potrzebny. Kościół może pomóc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA