fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Czy w Polsce będą obowiązywać tzw. paszporty covidowe? Głos premiera Morawieckiego

premier Mateusz Morawiecki
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- W ramach UE dyskutowane są różne pomysły, które mogą być dla naszych obywateli uciążliwe i od których być może nie będziemy mogli odejść ze względu na to, że będą narzucone przez inne państwa - powiedział premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do tzw. paszportów covidowych. Przekazał, że "po naszej stronie ostatecznych decyzji jeszcze nie ma".

Pod koniec marca europosłowie przyspieszyli procedurę zatwierdzenia tzw. paszportów covidowych (Zielonego Certyfikatu Cyfrowego). Dokument ma zawierać informację o tym, czy jego posiadacz otrzymał szczepionkę przeciwko COVID-19, ma niedawno wykonany test na koronawirusa SARS-CoV-2 z wynikiem ujemnym lub przechodził zakażenie. Paszporty covidowe miałyby być stosowane na terenie UE m.in. umożliwiając swobodne przemieszczanie się lub korzystanie z usług. Krytycy takiego rozwiązania wskazują, że byłoby ono niezgodne z polską konstytucją.

W środę premier i minister zdrowia przedstawili plan znoszenia i łagodzenia wprowadzonych w związku z koronawirusem ograniczeń praw obywatelskich oraz swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki był pytany, czy rząd rozważa wprowadzenie przywilejów dla osób zaszczepionych przeciw COVID-19.

- Rada Medyczna oraz rządowy zespół walki z COVID-19 opracowują aktualnie dodatkowe mechanizmy, które mają skłonić do jak najszerszej akcji szczepień - odparł premier.

Dowiedz się więcej:
Rząd przedstawił plan luzowania obostrzeń
Kiedy zniesiony zostanie nakaz noszenia maseczek na zewnątrz?

- Dodatkowo w ramach Unii Europejskiej dyskutowane są różne pomysły, które mogą być dla naszych obywateli uciążliwe i od których być może nie będziemy mogli odejść ze względu na to, że będą narzucone przez inne państwa, takie jak np. możliwość wejścia na pokład samolotu lub pociągu, lub wjazdu do jakiegoś państwa, lub skorzystania z obiektu hotelowego w innym państwie tylko z ważnym szczepieniem lub jakimś innym dokumentem, który poświadcza brak ryzyka lub zminimalizowane ryzyko zakażenia innych ludzi - dodał.

"Chcielibyśmy być w takiej sytuacji jak Wielka Brytania"

Mateusz Morawiecki stwierdził, że "tutaj chodzi o zdrowie i życie innych osób, naszych współobywateli".

- Te osoby, które są sceptyczne jednak muszą też zrozumieć, że to jest jedyna metoda, jedyny mechanizm, który w sposób powszechny i skuteczny eliminuje COVID-19 - powiedział.

Morawiecki ocenił, że sytuacja epidemiczna w Wielkiej Brytanii poprawiła się "tylko dlatego", że w kraju tym szczepienia przeciw COVID-19 ruszyły wcześniej niż w państwach UE.

- Chcielibyśmy być w takiej sytuacji jak oni, jednak jesteśmy częścią Unii Europejskiej, kierowaliśmy się zasadami takimi jak UE co do dostępności szczepionek. Nie ma co wracać do tego tematu - powiedział premier.

Koronawirus w Polsce - najnowsze dane:
W szpitalach rekordowy spadek liczby zakażonych pacjentów
Liczba nowych zakażeń wciąż spada

- Cała UE - myślę, że można powiedzieć cały świat - także i my pracujemy nad zasadami dotyczącymi systemu szczepień, osób szczepionych i współżycia w społeczeństwie w ramach Narodowego Programu Szczepień - oświadczył.

Paszporty covidowe. "Decyzji jeszcze nie ma"

Premier został dopytany o stanowisko polskiego rządu w sprawie tzw. paszportów covidowych, które mogłyby zostać w UE wprowadzone jeszcze przed wakacjami.

- Zasadami dotyczącymi ewentualnych paszportów, na które bardzo mocno naciskają państwa Europy Zachodniej i Europy Południowej będziemy zajmować się na Radzie Europejskiej. I pamiętajmy, że chodzi tutaj o wspólny interes wszystkich państw UE. Musimy jednocześnie też brać pod uwagę to, jakiego typu restrykcje wobec naszych obywateli mogą zastosować inne państwa - odparł.

Czytaj także:
Wróblewski o obostrzeniach: Są wątpliwości, dyskusja po pandemii

- Więc tutaj należy jednocześnie uwzględniać to, jaka jest suwerenna wola innych państw członkowskich, a także jaka jest zasadność skłaniania ludzi do tego, aby szczepili się i w związku z tym otrzymywali odpowiednie zaświadczenia, które będą umożliwiały pewne czynności - dodał Morawiecki.

- Tutaj po naszej stronie ostatecznych decyzji jeszcze nie ma. Ale zwracam uwagę na to, że to właśnie ze strony innych państw członkowskich może nastąpić bardzo jednoznaczna presja na wdrożenie pewnych rozwiązań - zaznaczył.

Morawiecki: Zdrowy rozsądek nakazuje przeprowadzenie populacyjnej akcji szczepień

- Wtedy, gdybyśmy się do tego nie dostosowali, to oznaczałoby to, że ogromna rzesza naszych obywateli nie mogłaby korzystać z pewnych swobód, a nawet z normalnego trybu prowadzenia działalności gospodarczej, bo przecież np. transportowcy lub eksporterzy albo uczestnicy tych działalności gospodarczych, w tych sektorach, które wiążą się z wymianą transgraniczną, muszą przedstawiać jakieś dokumenty bardzo często czy wchodzić w kontakt z instytucjami lub obywatelami innych krajów członkowskich UE - mówił szef rządu.

Czytaj także:
Paszporty covidowe. Waszczykowski: Niezaszczepieni sami się wykluczą

- Dlatego w tych okolicznościach będziemy brali pod uwagę również stanowisko i naszych różnych partnerów, w tym partnerów z Grupy Wyszehradzkiej, ale także potrzeby zdrowotne i zdrowy rozsądek, który nakazuje przeprowadzenie szerokiej, populacyjnej akcji szczepień - zadeklarował Matusz Morawiecki.

Stosowane na terenie UE szczepionki są dopuszczane do obrotu decyzją Komisji Europejskiej po rekomendacji Europejskiej Agencji Leków (EMA). Szczepionki przeciw COVID-19 są dopuszczane w warunkowej procedurze. "W praktyce warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu oznacza, że szczepionki pozostają cały czas w trzeciej fazie badań klinicznych oraz są dodatkowo badane i monitorowane" - informował Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA