fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Rzecznik KEP: Msza przez internet to nie uczestnictwo

AFP
- Episkopat nie jest superrządem w Kościele. To jest kolegium biskupów i rekomendacja przewodniczącego pozostaje rekomendacją. Decyzję podejmują biskupi w swoich diecezjach. Liczę na to, że apel zostanie przyjęty - mówił o przestrzeganiu obostrzeń w kościołach rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak.

Według nowych restrykcji związanych z pandemią kościoły pozostają otwarte, ale może w nich przebywać najwyżej jeden wierny na 20 metrów kwadratowych. Do tej pory było to 1 os. / 15 mkw.

Dowiedz się więcej: Jakie nowe obostrzenia wprowadza rząd?

W związku z obowiązującymi obostrzeniami, arcybiskup Stanisław Gądecki zwrócił się do kapłanów i wszystkich świeckich o przestrzeganie limitu zgromadzeń oraz innych obowiązujących obostrzeń 

Abp Gądecki zaapelował, by osoby, które nie mogą wziąć udział osobiście we mszy, "łączyły się duchowo ze wspólnotą Kościoła poprzez modlitwę domową i transmisje medialne". 

W rozmowie z TVN24 rzecznik KEP podkreślił, że są to tylko zalecenia. - To jest klucz do wszystkiego. Problem w tym, że episkopat nie jest superrządem w Kościele. To jest kolegium biskupów i rekomendacja przewodniczącego pozostaje rekomendacją. Decyzję podejmują biskupi w swoich diecezjach. Liczę na to, że apel zostanie przyjęty - powiedział ks. Leszek Gęsiak.

Rzecznik przyznał, że były kościoły, gdzie obostrzenia nie były przestrzegane, ale zna też miejsca, które podeszły do tej kwestii wzorcowo.

- Otwarty kościół, nawet jeśli mogłoby być tam tylko pięć osób, oznacza, że każdy może tam przyjść tam na modlitwę - przekonywał duchowny.

- Liturgia odbędzie się tylko wtedy i kościół będzie tylko wtedy żył, kiedy będzie otwarty - dodał.

Ks. Gęsiak był również pytany o organizowane transmisje nabożeństw w internecie. - Każdy człowiek wierzący wie, że liturgia przez internet nie daje możliwości uczestniczenia w liturgii, można jedynie towarzyszyć. To, co się dzieje przez internet, to nie jest uczestnictwo. To nie to samo. To taki ekwiwalent dla tych, który nie mogą przyjść, by mogli się duchowo łączyć ze wspólnotą wiernych - odpowiedział.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA