fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Salwador: Prezydent przedłuża stan wyjątkowy bez zgody parlamentu

AFP
Prokurator generalny Salwadoru w niedzielę podważył legalność dekretu wydanego dzień wcześniej przez prezydenta Salwadoru, Nayiba Bukele, który - bez zgody parlamentu - przedłużył obowiązywanie w kraju stanu wyjątkowego wprowadzonego w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Parlament Salwadoru zaaprobował wprowadzenie stanu wyjątkowego w marcu, ale po przedłużeniu go w kwietniu w niedzielę 17 maja stan wyjątkowy miał się zakończyć. Parlament miał debatować nad jego ewentualnym przedłużeniem w poniedziałek.

Jednak Bukele, zajmujący urząd prezydenta kraju od niespełna roku, w czasie którego był już oskarżany przez obrońców praw człowieka o autorytarne tendencje (w lutym prezydent wraz z grupą uzbrojonych żołnierzy przez pewien czas okupował gmach parlamentu), bez zgody Kongresu Salwadoru przedłużył stan wyjątkowy w sobotę.

W niedzielę prokurator generalny skierował w tej sprawie wniosek do Sądu Najwyższego kraju. Zdaniem prokuratora generalnego dekret prezydenta jest sprzeczny z konstytucją.

Tymczasem Bukele przekonuje, że "wszyscy prezydenci w demokratycznej historii kraju mieli prawo ogłaszać stan wyjątkowy" i - jak dodaje - "korzystali z tego bez zgody parlamentu".

Administracja Bukele utrzymuje, że ustawa o ochronie obywateli daje prezydentowi prawo do ogłaszania stanu wyjątkowego bez zgody parlamentu jeśli parlament nie może się zebrać.

Zdaniem Bukele zagrożenie koronawirusem uzasadnia wprowadzenie stanu wyjątkowego na kolejne 30 dni. W Salwadorze wykryto jak dotąd 1338 przypadków zakażenia koronawirusem i 30 zgonów z powodu COVID-19.

W związku z przedłużeniem stanu wyjątkowego w mocy pozostaną ograniczenia w swobodzie poruszania się oraz zakaz organizowania zgromadzeń publicznych.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA