Założony w 1861 roku dziennik nadal będzie publikował wydania elektroniczne, a większość jego pracowników (w redakcji pracuje 60 osób, w tym 20 dziennikarzy), będzie pracować z domu - poinformował redaktor naczelny dziennika, Andrea Monda.
X
- Gazeta i papier, na którym jest drukowana, są nierozerwalnie splecione, więc to smutne, że tak się dzieje, ale rzeczywistość jest taka, że wszyscy stoimy w obliczu kryzysu - powiedział Monda w rozmowie z Reutersem.
Środowe wydanie "L’Osservatore Romano" będzie ostatnim drukowanym wydaniem gazety, ukazującej się w ok. 5 tys. egzemplarzach przed przerwą w druku spowodowaną epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.
Monda zapewnił, że redakcja będzie dawać z siebie wszystko, by zwiększyć czytelnictwo dziennika w sieci "do czasu, aż znów będziemy mogli się drukować".
Nadal drukowanych będzie 10 egzemplarzy każdego numeru gazety - dwa z nich trafią do papieża Franciszka i papieża-emeryta, Benedykta XVI.
Monda wyjaśnił, że druk gazety musi być wstrzymany ponieważ drukarnie i punkty dystrybucji nie mogą zagwarantować świadczenia usług w bezpieczny sposób z powodu kwarantanny w całych Włoszech.
Dotychczas druk dziennika zawieszano dwukrotnie w historii - najpierw 20 września 1870 roku, gdy siły zmierzające do zjednoczenia kraju podbiły Rzym i zakończyły władze Watykanu w Państwie Kościelnym obejmującym wcześniej dużą część środkowych Włoch oraz w 1919 roku w związku ze strajkami robotników i innymi trudnościami z jakimi borykały się Włochy po I wojnie światowej.