fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Korea Północna

Korea Południowa wszczęła śledztwo w sprawie siostry Kim Dzong Una

Prokuratorzy z Seulu wszczęli bezprecedensowe dochodzenie w sprawie Kim Jo Dzong, siostry północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Śledztwo dotyczy wysadzenia w powietrze budynek biura łącznikowego znajdujący się w mieście Kaesong.

Działanie prokuratury z Korei Południowej może wywołać gniew we władzach sąsiadów z Północy. Przedstawiciele Pjongjangu w ostatnich miesiącach wielokrotnie krytykowali Seul, m.in. kierując osobiste obelgi pod adresem prezydenta Mun Jae-ina.

Jak informuje AFP, prokuratura ze stolicy Korei Południowej otrzymała skargę przeciwko siostrze Kim Dzong Una.

W ubiegłym miesiącu Koreańczycy z Północy wysadzili w powietrze budynek międzykoreańskiego biura łącznikowego znajdujący się w mieście Kaesong.

Wcześniej wielokrotnie grożono zburzeniem biura ustanowionego w 2018 roku, którego celem było utrzymywanie regularnych kontaktów między armiami Korei Południowej i Północnej.

Przed zburzeniem budynku Kim Jo Dzong mówiła, że obecność biura jest bezużyteczna i wkrótce zostanie całkowicie zniszczone. Siostra przywódcy Korei Północnej potępiła również Seul za ulotki krytykujące jej kraj.

W swojej skardze prawnik Lee Kyung-jae argumentuje, że zburzone biuro łącznikowe jest własnością Korei Południowej, ponieważ zostało odnowione z funduszy rządu, mimo że znajduje się po północnej stronie granicy. Jego zdaniem zburzono budynek, który służył interesowi publicznemu.

Skargę złożono również przeciwko Pak Jong-chonowi, szefowi sztabu generalnego północnokoreańskiego wojska.

Zgodnie z południowokoreańskim prawem karnym za zniszczenie mienia lub zakłócenie pokoju przy użyciu materiałów wybuchowych grozi kara śmierci lub co najmniej siedem lat więzienia. W Korei Południowej kara śmierci po raz ostatni została wykonana w 1997 roku.

W praktyce byłoby praktycznie niemożliwe, aby urzędnicy z Seulu ukarali przedstawiciele Korei Północnej. Lee swoją skargą chce "poinformować ludność Korei Północnej o hipokryzji ich przywódców".

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA