Reklama

Jemen: Poligon obcych wojen i nowych sojuszów

Najbardziej dotknięty tragediami humanitarnymi kraj przeżywa kolejny konflikt. Separatyści chcą odtworzyć państwo na południu istniejące w czasach zimnej wojny.
Aden 10 sierpnia. Separatyści triumfują po zdobyciu czołgu wojsk rządu wspieranego przez koalicję po

Aden 10 sierpnia. Separatyści triumfują po zdobyciu czołgu wojsk rządu wspieranego przez koalicję pod wodzą Saudyjczyków

Foto: AFP

Oddziały separatystów po kilku dniach walk w sobotę miały w swoich rękach obiekty wojskowe i kluczowe gmachy w Adenie – największym mieście regionu, które do 1990 r. przez ponad dwie dekady był stolicą podtrzymywanego prosowieckiego Jemenu Południowego.

Najciekawsze, że separatystów wspierają Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ten sposób zwróciły się przeciwko uznawanemu przez opinię międzynarodową rządowi Jemenu, który ma tymczasową stolicę w Adenie. Ta prawdziwa, Sana, na północy, jest kontrolowana przez proirańskich rebeliantów Huti. Emiratczycy oficjalnie są oddanymi uczestnikami koalicji pod wodzą Saudyjczyków, która od ponad czterech lat próbuje pokonać Hutich. Mimo stosowania brutalnych metod – z bombardowaniami, w których giną cywile, włącznie – są to próby bezskuteczne. Huti umocnili się w Sanie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama