– Podpisali, to koniec wojny – dziennikarze w Kabulu usłyszeli, jak mieszkaniec miasta Marwa Khan radośnie poinformował swą matkę.
Jeszcze w sobotę, po 18 miesiącach rozmów, obie delegacje porozumiały się ostatecznie w stolicy Kataru – Dausze. W zamian za stopniowe wycofywanie amerykańskich i natowskich oddziałów z Afganistanu (a same USA utrzymują tam obecnie około 12 tys. żołnierzy) talibowie zagwarantowali, że kraj nie będzie wykorzystywany przez „zagraniczne zbrojne grupy”, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu USA lub jego sojuszników.