Według oficjalnych źródeł w Delhi w środę rano co najmniej trzy pakistańskie samoloty bojowe naruszyły indyjską przestrzeń powietrzną w Kaszmirze.

Odrzutowce zostały przechwycone przez samoloty indyjskie i zawróciły - powiedział w rozmowie z agencją Reuters przedstawiciel władz Indii. Jednak według nieoficjalnych źródeł jedna z pakistańskich maszyn miała następnie zawrócić i zaatakować indyjskie myśliwce.

Jedna z maszyn, według pierwszych doniesień MiG-21, rozbił się w wyniku ataku. W katastrofie zginęli dwaj piloci i cywil - poinformował rzecznik indyjskiej policji. Nieoficjalnie tamtejsi urzędnicy podają, że maszyna nie została zestrzelona, ale rozbiła się z powodu technicznej usterki.

Na razie nie są dostępne dalsze szczegóły incydentu. Jednak Reuters donosi, że po zdarzeniu władze Indii zdecydowały o czasowym zamknięciu czterech portów lotniczych w północnej części kraju - Dżammu, Śrinagar, Leh i Amritsar. Pakistan natomiast zawiesił wszystkie międzynarodowe i krajowe połączenia z lotnisk w Lahaur, Multanie, Fajsalabadzie, Sijalkot i stolicy kraju - Islamabadzie.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Pakistanu oficjalnie potwierdziło przeprowadzenie nalotów na Kaszmir i twierdzi, że zestrzeliło dwie indyjskie maszyny. Jedna z nich miała spaść w stanie Dżammu i Kaszmir w Indiach, drugi w pakistańskiej części Kaszmiru.

Jeden z pilotów indyjskich sił powietrznych miał zostać schwytany.

W odpowiedzi Indie poinformowały, że zestrzeliły jeden pakistański samolot F-16, który naruszył przestrzeń powietrzną nad Kaszmirem. Myśliwiec miał rozbić się w dolinie Lam w dystrykcie Nowshera na północy Pakistanu. Według doniesień mediów, pilot katapultował się, ale jego los pozostaje nieznany.