fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Izrael: Maleją szansę rywala Netanjahu na utworzenie rządu

Beniamin Netanjahu
PAP/EPA
Naftali Bennett, lider nacjonalistycznej koalicji Jamina (Na prawo), która dysponuje w Knesecie siedmioma mandatami ogłosił, że wycofuje się z rozmów o koalicji z Jairem Lapidem, liderem centrolewicowego ugrupowania Jesz Atid (Jest Przyszłość).

Lapid otrzymał od prezydenta misję sformowania rządu, po tym jak obecny premier Izraela, Beniamin Netanjahu, nie był w stanie znaleźć większości w Knesecie wyłonionym po czwartych w ciągu dwóch lat wyborach parlamentarnych.

Bez głosów Jaminy Lapid ma jednak małe szanse na znalezienie większości w parlamencie.

Bennett oświadczył, że - wobec konfliktu między Hamasem a Izraelem - chciałby utworzenia szerokiego rządu jedności narodowej.

Lapidowi na znalezienie większości w Knesecie pozostały trzy tygodnie.

Jeśli misja Lapida nie powiedzie się, kandydata na premiera wskaże Kneset, ale jeśli również wówczas nie uda się znaleźć większości dla nowego rządu, kraj czekają kolejne przedterminowe wybory.

Lapid rozmawiał z Bennettem o układzie, w którym obaj liderzy przez pół kadencji sprawowaliby funkcję szefa rządu. Taki rząd dla uzyskania większości musiałby mieć jednak poparcie przedstawicieli mniejszości arabskiej zasiadających w Knesecie.

Zdaniem Bennetta obecny konflikt między Izraelem a Palestyńczykami sprawia, że utworzenie takiego rządu jest "niewykonalne".

W telewizyjnym orędziu Lapid wyraził żal z powodu decyzji Bennetta. Dodał jednak, że będzie nadal dokładał starań, by sformować koalicję w obecnym Knesecie.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA