Dziennik "Jerusalem Post" informuje, że do wystrzelenia pocisków przyznała się palestyńska Brygada Tahir, stacjonująca w Syrii.

Były to pierwsze rakiety wystrzelone z Syrii, odkąd nastąpiła eskalacja konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wczoraj rakiety na terytorium Izraela wystrzelił Liban.

Na Zachodnim Brzegu trwają masowe protesty Palestyńczyków, którzy rzucają w  izraelskie wojsko kamieniami i koktajlami Mołotowa. Siły Izraela z kolei używają gumowych kul, gazu łzawiącego, ale także ostrej amunicji.

Podczas zamieszek zginęło 10 Palestyńczyków, około 150 zostało rannych.

Protesty solidaryzujących się z Palestyńczykami Libańczyków trwają na granicy izraelsko-libańskiej. Od kul izraelskich żołnierzy zginął 21-letni Libańczyk, który próbował sforsować granicę.

Poparcie dla Palestyńczyków demonstrują Libańczycy i Syryjczycy, z kolei solidarność z Izraelem ogłosiły dziś m.in. Austria, Czechy i Słowenia. W krajach tych na rządowych budynkach zawisły izraelskie flagi.