Izrael pokazał nagranie eksplodującej bomby, która, jak twierdzi, uderzyła w dom Yahyi Sinwara, głównego przywódcy grupy na tym terytorium.
W niedzielę izraelskie naloty na Gazę zabiły co najmniej 26 osób, podali tamtejsi urzędnicy.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu obiecał „nadal zdecydowanie reagować” na ataki rakietowe, wśród wezwań społeczności międzynarodowej do zakończenia eskalacji konfliktu.
Według ministerstwa zdrowia kontrolowanego przez Hamas, od rozpoczęcia walk w poniedziałek w Gazie zginęły co najmniej 174 osoby, w tym 47 dzieci i 29 kobiet, a 1200 zostało rannych. Izrael mówi, że wśród zabitych są dziesiątki bojowników.
Według izraelskich urzędników w wyniku bojowych ataków na Izrael zginęło dziesięć osób, w tym dwoje dzieci.
Wybuch przemocy w ciągu ostatnich sześciu dni nastąpił po tygodniach narastającego napięcia izraelsko-palestyńskiego we Wschodniej Jerozolimie, którego kulminacją były starcia w świętym miejscu czczonym zarówno przez muzułmanów, jak i Żydów. Hamas - palestyńska grupa bojowników, która zarządza Gazą - zaczął strzelać rakietami po ostrzeżeniu Izraela, by wycofał się z tego miejsca, wywołując odwetowe naloty.