fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Korwin-Mikke: Oni chyba próbują opodatkować wszystko

Fotorzepa, Robert Gardziński
W ciągu minionych czterech lat obecna władza wprowadziła 31 podwyżek podatków i opłat, a kolejną kadencję zaczyna od kolejnych podatków - zwrócił uwagę poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

Lider partii KORWiN we wpisie na Facebooku odniósł się do zatwierdzonych przez parlament lub planowanych podwyżek danin publicznych.

"Przegłosowano już podwyżkę podatku akcyzowego, od nowego roku składka ZUS wyniesie już blisko 1500 zł miesięcznie, przygotowany jest już atak na kieszenie kierowców (projekt zaostrzenia kodeksu drogowego), ponadto czeka już gotowy projekt rządu wprowadzający podatki od napojów słodzonych, tzw. małpek (niewielkie butelki z mocnym alkoholem) oraz od reklamy suplementów diety" - napisał Janusz Korwin-Mikke.

Dodał, że zapowiedziany został podatek od cukru, a także nowa tzw. opłata turystyczna. "W planie jest jeszcze pełne ozusowanie umów zleceń oraz powrót do pomysłu likwidacji 30-krotności ZUS. A to przecież dopiero pierwsze 2 miesiące po wyborach..." - zaznaczył poseł Konfederacji.

"Oni chyba naprawdę próbują opodatkować dosłownie wszystko" - skomentował. Jego zdaniem, należy "uświadamiać kogo się da", gdyż w przeciwnym wypadku "obrobią nas na cacy".

O nowych podatkach planowanych przez rząd informowała "Rzeczpospolita".

Ministerstwo zdrowia przygotowało projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. Ustawa ma opodatkować słodkie napoje i napoje energetyczne, podwyższyć koszt sprzedaży tzw. małpek, czyli alkoholi w opakowaniach do 300 ml. Dodatkowym podatkiem zostaną także obciążone firmy świadczące reklamy dla suplementów diety.

Nowe podatki mają wnieść do budżetu nawet 3 mld zł. Projektowana ustawa ma wejść w życie od 1 kwietnia 2020 r. z wyjątkiem art. 6, który wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.

Konfederacja protestowała przeciw planom podnoszenia podatków, a także przeciwko zapowiedzianym m.in. przez premiera Mateusza Morawieckiego zmianom w przepisach ruchu drogowego, które przewidują m.in. podniesienie stawek mandatów. Poseł Grzegorz Braun oceniał, że rządem kieruje "ukryty pełzający fiskalizm". - Cytując klasyka, nie ma takiej niegodziwości, przed którą cofnąłby się rząd, który znajdzie się w nagłej potrzebie pieniędzy - mówił Braun.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA