fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komitet Obrony Demokracji

Mateusz Kijowski dziękuje. Przyjmie pieniądze ze zbiórki

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Trwa zbiórka pieniędzy dla Mateusza Kijowskiego. Były lider KOD podziękował organizatorom i osobom wsparły tę inicjatywę.

Siostra Krystyny Pawłowicz, Elżbieta, zorganizowała na portalu zrzutka.pl zbiórkę środków dla Mateusza Kijowskiego. "Stypendium Wolności" ma zatrzymać byłego lidera KOD, który narzeka, że od roku nie może znaleźć pracy i rozważa emigrację. Czytaj więcej

Do tej pory zebrano dla byłego lidera KOD ponad 17 tysięcy złotych. Kijowski postanowił podziękować wszystkim, którzy zorganizowali i przyłączyli się do zbiórki. "Kochane KOD-erki, kochani KOD-erzy – już dawno nie miałem tak ściśniętego gardła. I jak bardzo infantylnie by to zabrzmiało – jestem wzruszony. Nie spodziewałem się tak wielkiej życzliwości i tak serdecznego zaangażowania. Po wielomiesięcznych atakach i dużej dawce niechęci wczoraj znowu uwierzyłem w ludzi i w prawdę" - napisał na swoim blogu Kijowski.

"Ela zaproponowała, że zorganizuje zrzutkę, żeby mnie zobowiązać do dalszego działania w walce o wolność, równość i demokrację. Po szybkich naradach z prawnikami i analizach możliwości i zagrożeń, zgodziłem się. Bardzo dziękuję Elu za ten pomysł!" - czytamy dalej.

Były szef KOD oznajmił, że traktuję tę zbiórkę jak kontrakt. "Chciałbym, żebyście swoje wsparcie dla mnie traktowali jak kontrakt. Tak, jakbyście mnie zatrudnili do pracy. Do konkretnych działań i aktywności. Oczywiście nie przestanę się kierować swoim najlepszym rozeznaniem i intuicją. Ale będę słuchał również Waszych oczekiwań i sugestii. A na pewno będę starał się być wszędzie, gdzie będziecie tego ode mnie oczekiwać" - tłumaczy Kijowski.

Zapowiedź emigracji

Mateusz Kijowski stwierdził, że żyje dzięki pomocy rodziny i przyjaciół, którzy robią mu nawet zakupy spożywcze lub zapraszają na posiłki, ponieważ od roku nie może znaleźć żadnego zatrudnienia.

Miała mu zaszkodzić afera, którą w styczniu tego roku opisywała "Rzeczpospolita". Pieniądze ze zbiórek na rzecz Komitetu Obrony Demokracji, łącznie ponad 90 tys. zł, trafiały do firmy Kijowskiego. W efekcie afery lider KOD opuścił stowarzyszenie.

Kijowski powiedział we wspomnianym wyżej wywiadzie, że jedynym rozwiązaniem trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł, wydaje się być emigracja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA