fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Uzdrowiska także dla zdrowych i zamożnych

Baltic Park Molo w Świnoujściu proponuje zabiegi rehabilitacyjne, ale i ściankę wspinaczkową czy sztuczną falę do surfingu.
materiały prasowe
Najwięcej wysokiej klasy obiektów buduje się nad morzem.

W uzdrowiskach przybywa hoteli z górnej półki, czyli cztero- i pięciogwiazdkowych. Przyjeżdżają do nich nie tylko kuracjusze, ale i  turyści. Wiele hoteli stara się więc zadowolić jednych i drugich. Pierwsi mogą więc liczyć na rehabilitację, a drudzy na relaks w spa czy w aquaparku. Są i takie, które idą krok dalej. Budują molo czy ściany wspinaczkowe.

Niektóre z kurortów zatraciły jednak swój zdrowotny, rehabilitacyjny charakter. Od lat rozwijają się głównie komercyjnie, np. Sopot czy Zakopane.

Wzdłuż linii brzegowej

Miejscowości, które mają oficjalny status uzdrowiska, jest w Polsce 45. Według danych portalu InwestycjewKurortach.pl najwięcej hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych oraz condohoteli buduje się obecnie w dużych kurortach, takich jak: Kołobrzeg (pięć obiektów), Świnoujście (trzy), Zakopane (cztery). Nowe obiekty powstają również w: Krynicy-Zdroju (dwa), Ustce (dwa), Szczawnicy (dwa), Polanicy-Zdroju (jeden), Uniejowie (jeden), Polańczyku (jeden), Lądku-Zdroju (jeden). Kilka nowych inwestycji jest realizowanych również w Sopocie. Są to jednak głównie budynki apartamentowe.

Silny boom inwestycyjny przeżywa przede wszystkim Kołobrzeg. Nowe inwestycje powstają tam wzdłuż linii brzegowej. Są to duże komercyjne hotele, jak Seaside Park (budowany w formule condohotelu).

Ruch inwestycyjny widać też w mniej aktywnych do tej pory kurortach, np. w Szczawnicy. Buduje się tu jeden condohotel: Szczawnica Park.

Ciekawie zapowiada się w tej miejscowości również inna inwestycja, realizowana przez spółkę Thermaleo, która od lat inwestuje w rewitalizację zabytkowych willi w Szczawnicy. W 2013 r. kupiła ona upadający i niszczejący obiekt Hutnik. Po wielu latach przestoju kilka miesięcy temu ogłosiła, że rusza z pracami. W miejsce Hutnika powstanie hotel czterogwiazdkowy.

W  mniej popularnych miejscowościach uzdrowiskowych na terenach centralnej Polski również powstają hotele. W Uniejowie nowy obiekt buduje miejska spółka, która zarządza Termami Uniejów. Będzie to condohotel z 172 pokojami.

– Rozwój wszystkich uzdrowisk nad morzem czy w górach nastawiony jest na komercyjne inwestycje – uważa Marlena Kosiura, ekspert portalu InwestycjewKurortach.pl. – Nie buduje się nowych obiektów związanych wyłącznie z turystyką medyczną – dodaje. – Wynika to m.in. z dużych kosztów realizacji i prowadzenia usług typowo zdrowotnych, mało rozwiniętej jeszcze w Polsce komercyjnej turystyki medycznej oraz braku odpowiednich kadr medycznych na miejscu – wyjaśnia.

Rehabilitacja i spa

Podobnego zdania jest Jan Wróblewski, współwłaściciel Zdrojowej Invest & Hotels. – Uzdrowisko to świetne miejsce dla wysokiej klasy hoteli, ale decyzję o budowie trzeba poprzedzić dokładną analizą. Dobrze wybrane miejsce gwarantuje przychody przez cały rok i od różnych grup gości, których potrzeby taki obiekt powinien spełniać – tłumaczy.

Jako przykład podaje należący do jego spółki niedawno otwarty kompleks Baltic Park Molo z hotelem Radisson Blu i aquaparkiem w Świnoujściu. – Mamy nawet własną promenadę z restauracjami, kawiarniami i sklepami, ściankę wspinaczkową, sztuczną falę do surfingu oraz liczne atrakcje dla dzieci. Można też skorzystać z usług rehabilitacyjnych czy konferencyjnych. Dzięki temu sezon trwa u nas cały rok. I nie możemy narzekać na brak gości – wyjaśnia Jan Wróblewski.

Nierzadko atrakcyjnymi miejscami wypoczynku stają się obiekty należące kiedyś do Funduszu Wczasów Pracowniczych. Tak było na przykład z hotelem w Polanicy-Zdroju, należącym obecnie do małżeństwa Kamińskich.

– Mieszkaliśmy w Opolu, a do Polanicy-Zdroju przyjeżdżaliśmy na wypoczynek. Znajomy postanowił kupić od Funduszu Wczasów Pracowniczych stary zabytkowy dom wypoczynkowy w tej miejscowości. Bank nie dał mu jednak kredytu. Złożył więc propozycję nam. Skorzystaliśmy z niej i w 2011 r. otworzyliśmy z żoną czterogwiazdkowy hotel Bukowy Park – mówi Marcin Kamiński. – Zdecydowaliśmy się zdobyć dla naszego hotelu status niepublicznej placówki medycznej. Dzięki temu turyści mogą u nas i wypocząć, i podreperować zdrowie. Mamy też spa i salę zabaw dla dzieci. Gości najwięcej jest latem. Ale są i zimą, w pobliskim Zieleńcu jest bowiem stok narciarski. Cieszymy się dużą popularnością wśród turystów z zagranicy, na przykład z Izraela. Przyjeżdżają do nas latem, bo wtedy u nich jest bardzo gorąco i chcą odpocząć od upałów w ciszy i wśród zieleni – chwali się Kamiński.

Potrzeba nowych miejsc

Zdaniem ekspertów zdecydowana większość inwestorów wybiera kurort nie ze względu na jego walory uzdrowiskowe, lecz głównie z powodów czysto ekonomicznych: inwestują tam, gdzie jest duża liczba turystów. – Prowadzi to niestety do tego, że już teraz mamy lokalizacje, w których podaż nowych obiektów hotelowych czy apartamentowych jest zbyt duża – uważa Marlena Kosiura. – Z drugiej strony zdaje się, że nie ma w Polsce jeszcze odważnych inwestorów, myślących w perspektywie długoterminowej, z nastawieniem na realizację obiektów w nieco zapomnianych w ostatnich latach kurortach, np. Dusznikach- -Zdroju, Muszynie, Kudowie- -Zdroju, Piwnicznej-Zdroju. Tymczasem wykreowanie popularności na daną miejscowość oraz nastawienie na komercyjną turystykę medyczną może się opłacać. Mamy bowiem starzejące się społeczeństwo, a jednocześnie bogacące się, do tego dołącza kult witalności. A sama miejscowość, teraz mniej znana i popularna, przy odpowiedniej klasie hoteli i promocji może się stać dużo bardziej intratna biznesowo niż przesycone już kurorty, które obecnie są na celowniku inwestorów – twierdzi Marlena Kosiura.

Jej zdaniem wyzwaniem dla całej branży jest niewątpliwie fakt, że inwestorzy hotelowi nie widzą potencjału w budowaniu obiektów medycznych.

– Część władz samorządowych i lokalnych radnych nie chce pozwolić na nową zabudowę, bo protestują właściciele starszych hoteli i ośrodków, W efekcie niektóre kurorty i uzdrowiska podupadają. Albo, co gorsza, deweloperzy i tak ostatecznie budują tam nowe projekty, ale w atmosferze konfliktu. Tymczasem wspólne działania mogłyby się przyczynić do „odnowienia" uzdrowiska z korzyścią dla stałych mieszkańców miejscowości, wpłynąć pozytywnie na wizerunek i popularność uzdrowiska – dodaje Marlena Kosiura.

Są jednak i pierwsze jaskółki. – Powstają już pierwsze obiekty, których usługi skierowane są do określonej grupy. Takim przykładem są hotele działające pod marką Malinowe Hotele, które są obiektami stricte medical spa – mówi Katarzyna Tencza, Associate Director w dziale hotelowym Walter Herz. – W najbliższych latach będziemy świadkami otwarć coraz większej liczby tego typu obiektów. Ten trend bezpośrednio wynika ze zmian demograficznych i jest związany z bogaceniem się społeczeństwa. Jednak obecnie jeszcze większość inwestycji w kurortach to hotele nastawione na obsługę turystów stricte wypoczynkowych – mówi Katarzyna Tencza.

W podobnym tonie wypowiada się Jan Wróblewski, współwłaściciel Zdrojowej Invest & Hotels. – Większość uzdrowisk rozwija się, bo społeczeństwo się starzeje i bogaci, a co za tym idzie – rośnie popyt na leczenie uzdrowiskowe i rehabilitację – mówi.

Jego zdaniem hotele z górnej półki będą jednak powstawać przede wszystkim w nadmorskich uzdrowiskach. – Do większej części górskich uzdrowisk oraz do Ciechocinka przyjeżdżają pacjenci korzystający z lecznictwa uzdrowiskowego, finansowanego ze środków publicznych. Tacy goście przynoszą mniejsze dochody. Ci zamożniejsi oraz z Niemiec korzystają z nadmorskich kurortów – tłumaczy Jan Wróblewski. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA