Reklama

Bogusław Chrabota: Pseudo-debaty. Czy to zapowiedź światowego trendu?

Precedensowe w skali światowych demokracji polskie jednoosobowe „półdebaty” można traktować na równi jako diagnozę końca, jak i swoistego początku ewoluującego instrumentarium wyborczego nowoczesności.
Bogusław Chrabota: Pseudo-debaty. Czy to zapowiedź światowego trendu?

Foto: Fotorzepa, Jacek Nizinkiewicz, Michał Kolanko

O ile bowiem z perspektywy tradycji to diagnoza: załamania wspólnoty, coraz głębszej polaryzacji, czy erozji zaufania publicznego, o tyle z punktu widzenia coraz bardziej tożsamościowej polityki, to nic innego tylko przeniesienie do otwartej debaty publicznej schematów z platform społecznościowych.

Tam – jak opisują socjologowie – dominują hermetyczne bańki, gdzie nie liczy się nic innego tylko wewnętrzne mechanizmy tożsamościowe i lojalnościowe. Członkowie tych zamkniętych społeczności trybalnych po prostu wiedzą lepiej, ich związki z politykiem są niepodważane i z natury nie chcą słuchać i ważyć racji strony przeciwnej. Grupa lojalnościowa ewoluuje tym sposobem z czynnego i otwartego na debatę elektoratu obywatelskiego w stronę głęboko spolityzowanej sekty, dla której nie liczą się racjonalne argumenty, tylko wyznanie wiary. Pomiędzy takimi grupami dialog nie jest możliwy, a konfrontacja musi nieść z sobą werbalną, czy fizyczną agresję.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama