fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Wybuch w czeskiej kopalni. 13 górników nie żyje, w tym 12 Polaków

Michal Klajban [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
13 górników, w tym 12 Polaków zginęło, 10 osób zostało rannych po wybuchu metanu, do którego doszło w kopalni węgla kamiennego w miejscowości Stonawa w powiecie Karwina w Czechach. Na zmianie pracowały 23 osoby, 22 spośród nich to górnicy z Polski.

- Mogę potwierdzić, że o godzinie 17.16 doszło do katastrofy górniczej. Przyczyną było zapalenie się metanu, co spowodowało dewastację niektórych wyrobisk. Pod ziemią działania podjęli ratownicy górniczy, którzy muszą dokładnie zbadać teren, choć jest on obecnie trudno dostępny - mówił po wybuchu Ivo Czelechovsky, rzecznik spółki Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD), cytowany przez czeskie media.

Czytaj także:

Po tragedii w Karwinie: Państwo nieustannej kampanii

Zginęło 13 górników - 12 Polaków i 1 Czech. 10 osób zostało rannych. Trzy z nich trafiły do szpitali, jedna jest w stanie ciężkim. Przeszła skomplikowaną operację, nie wiadomo, czy to Polak, czy Czech. Większość ofiar z Polski to pracownicy bytomskiego Alpeksu.

Jak dotąd udało się wydobyć ciało tylko jednej ofiary.

Na miejsce katastrofy przyjechał premier Mateusz Morawiecki. Po drodze uzyskał informacje o sytuacji w kopalni od wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka, który zdecydował również  o wsparciu dla rodzin ofiar katastrofy.

W piątek akcja ratowniczo-poszukiwawcza pod ziemią została wstrzymana. Uniemożliwia ją wysoki poziom stężenia metanu i trwający wciąż pożar

Morawiecki zapewnił, że kiedy tylko warunki pracy będą  bezpieczne dla ratowników, zarówno ekipy czeskie, jak i polskie wznowią poszukiwania górników.

Kondolencje rodzinom ofiar górników złożył na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk.

W związku ze śmiercią 12 Polaków, którzy zginęli podczas wybuchu metanu w kopalni w Karwinie, niedziela będzie w całej Polsce dniem żałoby narodowej - podała Kancelaria Prezydenta.

Jeden z górników, którzy pracowali w kopalni, cytowany m.in. przez portal iDNES.cz, mówił po wybuchi, że prawdopodobnie wśród ofiar lub zaginionych są polscy górnicy, którzy mieli popołudniową zmianę. - Na 99 procent to byli Polacy - potwierdził wieczorem Czelechovsky.

- Na razie służby ratunkowe udzieliły pomocy trzem górnikom. Dwóch doznało oparzeń, jeden był w stanie szoku po wybuchu - powiedział Lukas Humpl, rzecznik Medycznej Służby Ratowniczej województwa morawskośląskiego.

W akcji ratunkowej biorą udział - oprócz czeskich ratowników - dwa zastępy polskich ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, którzy zostali wysłani do Czech po telefonicznej rozmowie premiera Czech z Mateuszem Morawieckim.

Premier Czech, Andrej Babis napisał na Twitterze, że "wybuch w kopalni ČSM to ogromna tragedia". "Chciałbym wyrazić moje kondolencje rodzinom ofiar. Jestem w kontakcie z ratownikami, którzy robią wszystko, co w ich mocy" - dodał. W piąte premier Czech poinformował, że rodziny polskich górników, którzy zginęli w kopalni w Karwinie, otrzymają pomoc od państwa czeskiego.

"W związku ze śmiercią 12 Polaków, którzy zginęli w następstwie czwartkowego wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego ČSM w Karwinie w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego, niedziela w całej Polsce będzie dniem żałoby narodowej" - napisała na Twitterze Kancelaria Prezydenta.

Kondolencje Polakom złożyła też m.in. ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Źródło: rp.pl/ ct24, idnes.cz
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA