fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Tydzień rewolty

14 grudnia (poniedziałek)

Od rana w Stoczni Gdańskiej im. Lenina protesty przeciwko wprowadzonej dwa dni wcześniej podwyżce cen. Rozpoczynają się demonstracje na ulicach Gdańska. Walki z milicją trwają do godz. 23.

15 grudnia (wtorek)

Strajki w Gdyni oraz w Gdańsku, gdzie rano formuje się pochód, stoczniowcy idą pod Komendę Miejską MO. Zaczynają się uliczne walki (potrwają do wieczora), płoną gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR oraz milicyjne pojazdy. W Gdyni, po pokojowej demonstracji, zawiązuje się Komitet Strajkowy. Przed północą jego członkowie zostają aresztowani.

16 grudnia (środa)

Przed świtem do Gdańska wkraczają oddziały pancerne, obsadzają obiekty użyteczności publicznej. Wiele dużych zakładów w Trójmieście i Elblągu podejmuje strajk. Po wiecu w Stoczni Gdańskiej grupa stoczniowców przekracza bramę nr 2. Wojsko otwiera ogień. Demonstranci wycofują się do stoczni. Wieczorem Stanisław Kociołek w telewizji nawołuje mieszkańców Trójmiasta, by następnego dnia poszli do pracy.

17 grudnia (czwartek)

Kończy się strajk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. W Gdyni wojsko zajmuje Stocznię im. Komuny Paryskiej. Kolejne pociągi SKM dowożą pracowników do stacji Gdynia-Stocznia. Oddziały milicji i wojska otwierają ogień. Są zabici i ranni. Protestujący formują pochód, na drzwiach niosą zwłoki jednego z zabitych. Trwają także walki w Elblągu i w Szczecinie.

18 grudnia (piątek)

Walki w Elblągu i Szczecinie wciąż trwają, w Gdańsku największe zakłady stopniowo podejmują pracę. Wieczorem w Szczecinie dochodzi do ustalenia 21 postulatów, w tym m.in. utworzenia niezależnych związków zawodowych, obniżki cen, podwyżki płac.

19 grudnia (sobota)

Wygasają strajki w Trójmieście, ale w Elblągu i Szczecinie większe zakłady strajkują. Na ulicach względny spokój. Rozpoczynają się rozmowy strajkujących z przedstawicielami władzy.

20 grudnia (niedziela)

W Szczecinie strajkujący i przedstawiciele władzy podpisują porozumienie. Również w Elblągu strajki powoli wygasają, na ulicach tam i w Trójmieście panuje względny spokój.
W wyniku tłumienia protestów życie straciło 45 demonstrantów: ośmiu w Gdańsku, 18 w Gdyni, jeden w Elblągu, 16 w Szczecinie. Zginęło też dwóch milicjantów. Ponad tysiąc osób zostało rannych.  —t.sł.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA