fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Mały lockdown: Centra handlowe oblężone przed zamknięciem

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Długie kolejki ustawiły się przed wieloma sklepami w galeriach handlowych ostatniego dnia przed zamrożeniem działalności większości placówek.
W stołecznych centrach handlowych znacznie większy ruch niż w ostatnich tygodniach widać było już od kilku dni, kiedy to rząd zapowiedział, iż od soboty 7 listopada większość sklepów w centrach handlowych będzie zamkniętych.

Działać będą mogły tylko placówki spożywcze, apteki, drogerie, markety budowlane, sklepy z produktami dla zwierząt oraz placówki usługowe.

Czytaj także: Rząd znów zamyka centra handlowe. Nowe restrykcje

- Zapewne i tak się zamkniemy, ponieważ ruch będzie znacznie mniejszy, nie będzie miało to sensu - mówi pracownik jednego z salonów fryzjerskich.

Długie kolejki w godzinach zwłaszcza popołudniowych widać pod sklepami, takimi jak choćby TK Maxx czy drogeriami.

W innych sklepach wysyp promocji, obniżki o 50 proc. to rynkowy standard, nie spotykany o tej porze roku jeszcze nigdy. Dopiero miał się rozkręcać sezon świąteczny co powoduje, że sklepy mają duże zapasy towaru. Także towaru z wiosny, którego wciąż nie udało się pozbyć.

- Sklep internetowy nawet działając na 200 proc. normy nie jest w stanie zniwelować strat związanych z zamknięciem sklepów stacjonarnych - mówi prezes jednej z sieci odzieżowych. Prawdziwych tłumów centra handlowe spodziewają się w piątek po południu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA