fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Centra handlowe grożą skargą do KE

Właścicieli galerii nie objęło wsparcie w ramach tarcz
Fotorzepa, Robert Gardziński
Właściciele galerii wytaczają ciężkie działa: powiadomią Komisję Europejską o udzielaniu przez Polskę nielegalnej pomocy publicznej. Organizacja chce, by państwo przestało ingerować w relacje wynajmujących z najemcami.

Polska Rada Centrów Handlowych, zrzeszająca ponad 200 największych firm działających w tej części rynku nieruchomości komercyjnych, wystosowała do polskich parlamentarzystów apel o wycofanie się z dalszej ustawowej ingerencji państwa w umowy gospodarcze – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Sprawa dotyczy czynszów w obiektach liczących ponad 2 tys. mkw. powierzchni. Zgodnie z ubiegłoroczną ustawą antycovidową, najemcy zostali zwolnieni z obowiązku uiszczania czynszów i opłat eksploatacyjnych w czasie lockdownów. Jednocześnie dla galerii, które muszą ponosić koszty stałe, regulować zobowiązania publiczno-prawne oraz spłacać kredyty, nie przewidziano żadnego wsparcia w ramach tarcz. PRCH apelowała o zniesienie tego przepisu i pozwolenie stronom na kształtowanie umów w ramach normalnych negocjacji handlowych (tak jak się to stało w przypadku okresów nieobjętych lockdownami).

Zamiast tego rząd skierował właśnie do parlamentu nowelizację ustawy: w czasie lockdownów najemcom ma przysługiwać 80-proc. obniżka opłat, a dodatkowo 50 proc. w ciągu trzech miesięcy po lockdownie.

Dotychczas właściciele centrów handlowych mówili, że rozważają indywidualne pozywanie Skarbu Państwa, tym razem zapowiadają wspólny front i walkę na forum instytucji unijnych. W piśmie do posłów PRCH wskazuje, że abolicja czynszowa stanowi niedozwoloną pomoc publiczną dla najemców, a brak jej notyfikacji może być przedmiotem postępowania przed Komisją Europejską. Sankcją za brak właściwej notyfikacji jest m.in. bezwzględny obowiązek zwrotu tak udzielonej pomocy publicznej przez najemców. Do tego może dojść zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez osoby odpowiedzialne za nieprawidłowe wydatkowanie środków publicznych.

„Skarb Państwa zaangażował się w redystrybucję środków pieniężnych podmiotów prywatnych między tymi podmiotami, określając warunki transferów aktem powszechnie obowiązującym. Skarb Państwa przejął kontrolę nad przychodami wynajmujących, włączając wartości wygaszonych zobowiązań do zasobu państwowego. Selektywny wybór beneficjentów pomocy odbył się na warunkach nierynkowych i w sposób zakłócający konkurencję na rynku wewnętrznym UE. Najemcy wielkopowierzchniowych obiektów handlowych jako przedsiębiorcy uzyskali niespotykaną na całym rynku wewnętrznym UE pomoc finansową, która wzmocniła ich pozycję handlową, m.in. względem najemców wynajmujących powierzchnie handlowe w obiektach poniżej 2 tys. mkw." – czytamy w piśmie.

PRCH szacuje, że 21 tygodni dotychczasowych ogólnopolskich lockdownów poskutkowały 4 mld zł utraconych przez właścicieli galerii przychodów. Organizacja podkreśla, że obroty najemców szybko odbijają po lockdownach. O ile w kwietniu ub.r. były o 86 proc. niższe rok do roku, o tyle od czerwca do października o około 10–20 proc. Podobnie było po drugim, listopadowym lockdownie. Z kolei w lutym br., po trzecim lockdownie, przychody były o 1 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA