Gospodarka

Warszawa znowu w siódmej lidze

123rf.com
Polska stolica spadła na 66. miejsce w rankingu atrakcyjności globalnych centrów finansowych. Pół roku temu była o 21 oczek wyżej, a jeszcze wcześniej gościła w czwartej dziesiątce.

Ranking konkurencyjności globalnych centrów finansowych (GFCI) dwa razy do roku publikuje firma Z/Yen Group. Powstaje on na podstawie sondażu wśród finansistów oraz ponad 100 wskaźników dotyczących m.in. kondycji gospodarki, otoczenia regulacyjnego i podatkowego, jakości infrastruktury oraz poziomu rozwoju sektora finansowego. W środę ukazała się jego 24. edycja, uwzględniająca 100 centrów finansowych.

Czołówka zestawienia jest od lat praktycznie niezmienna. Na prowadzeniu wymieniają się Londyn i Nowy Jork. W najnowszej edycji przewagę ma akurat amerykańska metropolia. Na podium trzeci raz z rzędu znalazł się też Hongkong, który o to miejsce stale rywalizuje z Singapurem – ostatnio czwartym.

Pierwszą znaczącą zmianą w zestawieniu Z/Yen jest awans Szanghaju do pierwszej piątki. W poprzednich dwóch edycjach rankingu chińska metropolia była szósta, za Tokio, a wcześniej była poza pierwszą dziesiątką. Tym razem Tokio znalazło się na szóstej pozycji, dalej zaś są Sydney, Pekin, Zurych i Frankfurt.

Warszawa wyraźnie awansowała w rankingu w 2015 r. Wtedy przeskoczyła pierwszy raz z siódmej do czwartej dziesiątki zestawienia (na 38. miejsce na 84 sklasyfikowane wtedy miasta). Najlepszy wynik uzyskała jednak rok temu, w 22. edycji zestawienia, gdy była 36. Wtedy po raz pierwszy wyprzedziła Wiedeń, z którym rywalizowała o miano najważniejszego centrum finansowego Europy Środkowo-Wschodniej. Dwa kolejne rankingi przyniosły wyraźny regres atrakcyjności polskiej stolicy.

Z czego ten regres wynika? Na odpowiedź od autorów rankingu jeszcze czekamy. W marcu, gdy ukazała się poprzednia jego edycja, wydawało się, że atrakcyjność tracą wszystkie ośrodki finansowe w naszym regionie. Spadły bowiem też notowania Wiednia (był 64.), Pragi (71.) i Budapesztu (89.). Ale w najnowszym zestawieniu Z/Yen stolice Austrii i Węgier awansowały (na 51. i 71. lokatę) , a pozycja stolicy Czech niewiele się zmieniła (74.). Przed Warszawą znalazł się też estoński Tallin (52.), który pół roku temu był 79.

„Wyraźny awans Tallina może odzwierciedlać rozwój estońskiego e-społeczeństwa" – ocenili autorzy rankingu.

Regres Warszawy to nie tylko wynik przetasowań w zestawieniu, czyli lepszych notowań innych ośrodków, ale też pogorszenia oceny atrakcyjności. Jednocześnie, według Z/Yen, zmienił się nieco profil polskiego centrum finansowego. Autorzy raportu zaliczyli Warszawę do grupy ośrodków „międzynarodowych zdywersyfikowanych", zamiast „międzynarodowych ugruntowanych", jak wcześniej.

Choć gwałtowny spadek pozycji Warszawy w rankingu atrakcyjności centrów finansowych może niepokoić, do takich wahań dochodzi z nim często. Wynika to m.in. z tego, że – jak pisaliśmy w „Parkiecie" już kilka lat temu - oceny ośrodków spoza czołówki opierają się na relatywnie małej liczbie opinii.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL