fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Wirus wyhamuje napływ zagranicznych inwestycji

Adobe Stock
Nawet o 40 proc. może spaść w 2020 r. liczba inwestycji transgranicznych ogłaszanych na całym świecie. Na razie Polska jest nad kreską: od stycznia do kwietnia zadeklarowano 165 projektów wobec 145 w tym czasie rok wcześniej.

Inwestorów straszy koronawirus. Według najnowszego raportu fDi Report 2020, przygotowanego przed fDi Intelligence – pion analityczny z Grupy Financial Times – już na początku 2020 r. liczba bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) topniała w skali globalnej o 15 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. W marcu, gdy kolejne kraje wprowadzały lockdown z powodu rozszerzającej się pandemii, napływ transgranicznych projektów skurczył się o połowę. W rezultacie obecne prognozy zakładają na cały 2020 r. spadek globalnego przepływu BIZ o 40 proc.

– Wpływ epidemii będzie się znacznie różnił w poszczególnych sektorach – podkreśla Henry Loewendahl, prezes firmy Wavteq zajmującej się analizami rynków dla handlu i inwestycji. Najbardziej poturbowanymi będą takie branże jak turystyka, transport lotniczy lub przemysł dóbr luksusowych. Z kolei inne branże dzięki Covid-19 zyskają: rosną inwestycje w elektroniczny handel, produkcję artykułów medycznych, żywności czy w sektor IT.

Polska w czołówce

Polska – jak dotąd – w napływie bezpośrednich inwestycji zagranicznych okazuje się znacznie mniej poszkodowana pandemią niż inne kraje. Po pierwszym kwartale 2020 r. przewodziła garstce krajów, którym w ciągu czterech miesięcy od początku roku udało się zwiększyć napływ BIZ. Jak informował fDi Intelligence, pomiędzy styczniem i kwietniem zagraniczni inwestorzy ogłosili w Polsce 165 projektów, w porównaniu do 145 w tym samym okresie 2019 r. Zyskał zwłaszcza sektor energii odnawialnej, w którym zapowiedziano 16 przedsięwzięć (m.in. inwestycje Vestas czy Innogy w budowę farm wiatrowych) w porównaniu do jednego projektu ogłoszonego rok wcześniej.

Zarazem kraje, które wcześniej przyjmowały szczególnie dużo BIZ, najwięcej straciły. Liczba projektów ogłaszanych np. w Wielkiej Brytanii stopniała w pierwszych czterech miesiącach 2020 r. o 61 proc. r./r., w Niemczech o 60 proc., a w Chinach – o 62,7 proc.

Kolejne miesiące już wszędzie mogą przynosić spadki nowych inwestycji. Tym bardziej że obecne warunki rynkowe wyhamowują już realizowane przedsięwzięcia lub wstrzymują te dopiero zapowiedziane. Według opublikowanego w maju raportu firmy doradczej EY „Atrakcyjność inwestycyjna Europy" w wyniku dużej niepewności i zamrożenia gospodarki europejskiej 25 proc. przedsięwzięć jest obecnie opóźnionych, a z 10 proc. w ogóle zrezygnowano. Tylko 65 proc. projektów ogłoszonych w 2019 r. jest prowadzonych w terminie.

Napływ osłabnie

Dalsza przyszłość też jest niepewna. – Perspektywy na następne lata nie są dobre, a bez inwestycji zagranicznych powrót na ścieżkę wzrostu może być trudniejszy. 49 proc. ankietowanych przez EY przedsiębiorców uważa, że w erze postcovidowej atrakcyjność inwestycyjna Europy będzie mniejsza lub nawet dużo mniejsza niż dotychczas – stwierdza Jacek Kędzior, partner zarządzający EY.

Z danych fDi Report 2020 wynika, że już 2019 r. okazał się słabszy dla globalnego napływu BIZ. Choć ich łączna liczba pozostała w 2019 r. na takim poziomie (15 558) jak rok wcześniej (15 561), to nakłady kapitałowe zmalały o 15 proc., do 795,7 mld dol. Zmniejszyła się również liczba zadeklarowanych przez inwestorów nowych miejsc pracy – o 5 proc., do 2,2 mln. Jedną z przyczyn była wojna handlowa między USA i Chinami.

Według fDi także Europa odnotowała spadek napływu inwestycji: ich liczba w porównaniu z 2018 r. skurczyła się o 6 proc., do 6344 projektów. Z kolei ich wartość zmalała o 11 proc., do 214 mld dol. Za to Polska wypadła w 2019 r. całkiem dobrze. Znaleźliśmy się na 5. miejscu pod względem liczby ogłaszanych projektów. W porównaniu z 2018 r. ilość zapowiedzianych przedsięwzięć wzrosła o 14 proc., do 373. Jeszcze bardziej zwiększyła się łączna wartość zadeklarowanych nakładów – o 43 proc., do 21,8 mld dolarów.

Ale wśród inwestorów nie budzimy już takiego zaufania jak kilka lat wcześniej. Z badań działających w Polsce bilateralnych izb handlowych wynika, że zagraniczni inwestorzy coraz gorzej oceniają poziom przewidywalności polityki gospodarczej polskiego rządu i stabilności polityczno-społecznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA