fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Tarcza 2.0 wciąż rozczarowująca dla przedsiębiorstw

AFP
Ulgi w składkach ZUS dla małych firm, potrójne postojowe oraz dostęp do mikropożyczek dla samozatrudnionych – to najnowsze propozycje rządu. Dla średnich i dużych podmiotów pomocy jest niewiele.

We wtorek rząd przyjął i szybko skierował do Sejmu uzupełnienie do tzw. tarczy antykryzysowej, w którym znalazły się nowe instrumenty bezpośredniego wsparcia dla firm.

Małe firmy, zatrudniające od 10 do 49 osób, zyskają prawo do tzw. wakacji składkowych, czyli ulgi w składkach ZUS płaconych za pracowników przez trzy miesiące. Ulga wyniesie 50 proc. wszystkich składek (na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych). Takich małych firm jest w Polsce ok. 151 tys.

Czytaj także: Tarcza nie zapobiegnie fali zwolnień, ale ją zmniejszy

Dotąd o zwolnienia (100-proc.) mogli występować tylko samozatudnieni oraz mikrofirmy (do dziewięciu pracowników).

– Taka 50-proc. ulga dla małych firm jest lepsza niż propozycje sprzed kilku dni, gdy mówiło się, że zwolnienia będą mogły dotyczyć dziewięciu osób z całej załogi – mówi Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC. – To wciąż niewystarczające rozwiązania. Obawiam się, że nie powstrzymają pracodawców przed zwolnieniami – dodaje.

Wszystkie organizacje biznesowe we wspólnym stanowisku postulują, by ze składek ZUS (w 100 proc.) zwolnić pracowników wszystkich firm, także średnich i dużych, jeśli obroty przedsiębiorstwa spadły o 25–30 proc. Takie zwolnienie, obejmujące trzy miesiące, z możliwością przedłużenia na kolejne, mogłoby realnie odciążyć przedsiębiorców. – Rząd nas nie słucha, propozycje są niewystarczające i nie biorą pod uwagę najważniejszych postulatów zgłaszanych przez firmy – ocenia też we wtorek Konfederacja Lewiatan. – To nie jest tarcza antykryzysowa 2.0, która zawiera rozwiązania adekwatne do potrzeb gospodarki –dodają eksperci.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła we wtorek, że nie jest to jeszcze ostatnie słowo rządu w kwestii pomocy dla firm i kolejne rozwiązania będę jeszcze przedstawione. Ale na razie nie wiadomo, jak szerokie będą. Ograniczeniem mogą tu być możliwości finansów publicznych.

Jak pokazuje uzasadnienie projektu ustawy wprowadzającej najnowsze rozwiązania, 50-proc. ulga w składkach na ZUS dla małych firm ma kosztować ok. 2,1 mld zł miesięcznie, czyli 6,3 mld zł przez kwartał. Gdyby to było 100-proc. zwolnienie, ubytek w budżecie ZUS mógłby przez trzy miesiące sięgnąć 12,6 mld zł, a gdyby zwolnienie objęło wszystkich pracodawców (bez sfery budżetowej), nawet 35–40 mld zł przez kwartał.

Nowelizacja tarczy antykryzysowej, jeśli chodzi o bezpośrednią pomoc dla przedsiębiorstw dotkniętych kryzysem, zakłada też poszerzenie tzw. świadczenia postojowego dla samozatrudnionych i osób wykonujących umowy cywilnoprawne. – Zamiast jednorazowego świadczenia w wysokości ok. 2 tys. zł będzie można występować po nie trzy razy – mówił w mównicy sejmowej Łukasz Schreiber, minister w Kancelarii Premiera. Taka pomoc ma być wypłacana po raz drugi i trzeci pod warunkiem wykazania w oświadczeniu, że sytuacja materialna nie uległa poprawie. Tu szacunkowe koszty sięgają od 3,9 mld zł do 8,2 mld zł, w wariancie maksymalnym – 8,21 mld zł.

Z projekcie ustawy znalazł się też zapis o rozszerzeniu kręgu mikroprzedsiębiorców uprawnionych do ubiegania się o mikropożczykę z ZUS (w wysokości 5 tys. zł) z możliwością jej umorzenia. Dotychczas ten instrument był dostępny tylko dla mikrofirm zatrudniających pracowników (i deklarujących, że utrzymają zatrudnienie przez trzy miesiące). Po zmianach uprawnione będą też podmioty, które nie zatrudniają pracowników, ale będą musiały kontynuować swoją działalność (też przez 3 miesiące). Rząd zakłada, że o pożyczkę wystąpi 90 proc. uprawnionych, czyli ok. 1,9 mln najmniejszych firm, a kolejne 90 proc. będzie mogło ubiegać się o umorzenie pożyczki. W takim scenariuszu koszt to ok. 7,4 mld zł (razem z poprzednim rozwiązaniem – 8,6 mld zł).

W uzupełnieniu tarczy antykryzysowej znalazło się też wiele innych zapisów służących zachowaniu płynności finansowej, w tym pożyczki z ARP dla firm transportowych czy instrumenty gwarancyjne z BGK. Pomoc dostaną spółdzielnie socjalne, a środki finansowe z tarczy mają być zabezpieczone przed przymusem egzekucyjnym (np. w ramach postępowań komorniczych).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA