Dodaje, że jest takie powiedzenie: mądry Polak po szkodzie. - Tylko ile razy trzeba ponosić szkodę, aby się nauczyć? - zastanawia się.

- W żaden sposób nie da się obronić tezy, że rząd jest zaskoczony drugą falą epidemii. Mówili o niej epidemiolodzy, lekarze, ekonomiści, międzynarodowe instytucje, cały świat - mówi w rozmowie z Business Insider prof Hausner.

- My jako ekonomiści podkreślaliśmy jednak jednocześnie, że trzeba przede wszystkim starać się pogodzić bezpieczeństwo zdrowotne z ekonomicznym. Jednego bez drugiego nie da się utrzymać - dodaje.

- W maju, gdy sytuacja była już względnie opanowana, trzeba było się zastanowić, co zrobić, aby uniknąć katastrofy w służbie zdrowia w czasie drugiej fali. (...) Dzisiaj trzeba nas znów zamykać, bo rząd nie chce dopuścić do zapaści w służbie zdrowia. A trzeba było temu zapobiegać wcześniej poprzez odpowiednie wyprzedzające działania, a nie reagować teraz lockdownem, gdy nadeszło to, co było nieuchronne - powiedział w wywiadzie prof Hausner.

Jerzy Hausner uważa, że nie zrobiono wiele dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego i wydolności systemu opieki zdrowotnej. - Podczas pierwszej fali mogliśmy być zaskoczeni, teraz to świadczy już tylko o braku odpowiedzialności i sprawności rządu - podkreślił.

Jego zdaniem najważniejsze jest, aby przedsiębiorcy i menedżerowie znali okres zamrożenia działalności i poznali warunki jej ponownego uruchomienia. Poza tym już teraz trzeba myśleć o tym, jakie działania zostaną podjęte, kiedy nadejdzie moment odbudowy.