We wtorek po południu Ministerstwo Rozwoju przygotowało pakiet osłonowy dla firm w związku z koronawirusem. Zawiera on m.in. ulgi w należnościach, dopłaty do kredytów, ochronę i wsparcie rynku pracy.
- Cieszymy się, że rząd szybko przygotował pakiet działań osłonowych. Czekamy na szczegóły i projekty ustaw. Będziemy dalej współpracować z rządem nad wypracowaniem najlepszych rozwiązań dla firm – skomentował dziś Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.
Czytaj także: Wzrost PKB o 0,5-1,3 pkt. proc. niższy, 1 mld zł dla firm
Jednym z takich rozwiązań, którego oczekiwaliby przedsiębiorcy, a który na razie nie jest przewidywany, to kwestia pokrywania kosztów zwolnień lekarskich. Zdaniem biznesu te koszty już od pierwszego dnia zwolnienia powinien ponosić ZUS, a nie jak obecnie – pracodawca (do 33 dni). Zdaniem Federacji Przedsiębiorców Polskich, zasiłek chorobowy powinien też wynosić 100 proc. wynagrodzenia – a nie tylko w 80%, tak jak do tej pory.
FPP zaapelowała też do Rady Dialogu Społecznego (RDS) o podjęcie działań w celu oceny wpływu koronawirusa na sektor przedsiębiorstw. - Wstępne prognozy wskazują na możliwość obniżenia dynamiki PKB w 2020 r. do 1,6 proc. wobec 3,7 proc. zakładanych w ustawie budżetowej. Oznaczałoby to stratę dla polskiej gospodarki rzędu ok. 50 mld zł – szacuje FPP i zapowiada stały monitoring sytuacji przedsiębiorców.
- Przedsiębiorcy stają przed trudnymi decyzjami, które przesądzą o przyszłości ich firm – a wręcz dotyczącymi dalszego ich funkcjonowania. Wobec malejących zamówień rosną obawy o możliwości utrzymania zatrudnienia. Ograniczenie dostępności pracowników spowodowane wzrostem zachorowalności i działaniami prewencyjnymi powoduje także problemy z terminowością produkcji. Obecna sytuacja wymaga odważnych i stanowczych działań chroniących przed negatywnymi konsekwencjami ekonomicznymi, które mogą doprowadzić do ogólnoświatowej recesji gospodarczej – komentuje Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Wszystkie organizacje biznesowe podkreślają wyjątkowość sytuacji. „Kolejne branże publicznie wskazują na dramatyczne, nagłe pogorszenie swojej sytuacji i apelują o pomoc. Zanikający popyt przekłada się na kłopoty w regulowaniu zobowiązań i przewidywane redukcje zatrudnienia. Gospodarka to system naczyń połączonych, gdzie kłopoty jednej branży, bardzo szybko będą skutkować pogorszeniem kondycji innych. Wpłynie to negatywnie na całą gospodarkę i rynek pracy. Szczególnie niebezpiecznym czynnikiem jest tutaj przedłużający się stan niepewności – piszą we wspólnym apelu do rządu wszystkie organizacje przedsiębiorców.
I postulują tzw. spokój regulacyjny w 2020 r., czyli powstrzymanie wszelkich zmiany legislacyjnych, które mogłyby negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie przedsiębiorstw i ich sytuację finansową. Kumulacja negatywnych skutków koronawirusa, pogłębiona dodatkowymi obciążeniami, może doprowadzić do katastrofalnych skutków – ostrzegają.
W szczególności apelują o przesunięcie na 1 stycznia 2021 r. wdrożenia nowych rozwiązań takich jak:
- PPK dla firm zatrudniających do 50 pracowników oraz wstrzymanie obowiązku opłacania składek na PPK w firmach średnich i dużych,
- rozbudowanej struktury Jednolitego Pliku Kontrolnego (JPK_VAT),
- podatków i opłat naliczanych także w sytuacji ponoszenia przez przedsiębiorstwo strat, np. podatek od sprzedaży detalicznej, podatek cukrowy, albo podatek minimalny z tytułu własności budynku oddanego w najem lub dzierżawę,
- ewentualnych zmian zwiększających obciążenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne,
- obowiązku prowadzenia Bazy Danych Odpadowych w formie elektronicznej.
„W poczuciu współodpowiedzialności za polską gospodarkę, utrzymanie wzrostu PKB oraz miejsc pracy apelujemy do Rządu i Parlamentu o podjęcie działań zmierzających do wdrożenia postulatów zawartych w naszym apelu” – piszą organizacje biznesowe.