fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Forum Ekonomiczne w Krynicy 2019

Małe firmy zbyt często mają pod górkę

Prawie 70 proc. małych firm nawet nie próbuje zyskać jakichś przewag konkurencyjnych. Jak to zmienić – zastanawiali się uczestnicy debaty
archiwum forum ekonomicznego w krynicy
Lepszy dostęp do kapitału, likwidacja barier biurokratycznych, obniżenie kosztów rozpoczęcia działalności – takie działania mogę pomóc sektorowi MŚP.

Warunki do rozwoju małego biznesu w Polsce – zdaniem samych zainteresowanych – nie są najgorsze.

– Według naszych badań aż 68 proc. firm rodzinnych deklaruje, że funkcjonuje w dobrych warunkach. Lepiej niż w Polsce jest tylko w Estonii i Czechach – mówił Lars Gutheil, dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej, podczas panelu „Jak wspierać rozwój małych i średnich przedsiębiorstw".

Brakuje kapitału

W porównaniu z innymi krajami Polacy bardziej pozytywnie wypowiadali się o jakości kapitału ludzkiego, kompetencji, zaangażowaniu i lojalności pracowników czy korzyściach płynących z członkostwa w Unii Europejskiej. Za to mniej korzystnie w ciągu ostatnich trzech lat oceniana jest stabilność polityki gospodarczej, przewidywalność prawa czy obciążenia biurokratyczne.

– Przychody firm z sektora MŚP rosną w zależności od wielkości od 4 do 8 proc. rocznie. Można więc mówić o ich rozwoju. Ale ten rozwój mógłby być szybszy – podkreślała Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes Banku Pekao SA.

Jej zdaniem problemem jest m.in. stosunkowa mała w stosunku do potencjału kraju liczba startupów. – Jako przedstawiciel świata bankowego mogę powiedzieć, że w tym obszarze należałoby położyć większy nacisk na dostęp do finansowania nowych technologii dla firmy – mówiła wiceprezes. Jednak bankowa oferta nie załatwi wszystkiego.

Także inni uczestnicy panelu zauważyli, że choć mały biznes w Polsce może korzystać z wielu źródeł finansowania, w tym takich jak unijne granty, wciąż jest to niewystarczający poziom. – Dotacje publiczne są obwarowane zbyt wieloma wymogami, a przez to są zbyt mało elastyczne, by można było jest wykorzystać w szybko zmieniającym się otoczeniu rynkowym. W Polsce przede wszystkim brakuje kapitału typu venture capital – mówił Lars Gutheil.

– Bez pieniędzy nie ma rozwoju. Tymczasem polskim startupom łatwiej znaleźć partnerów kapitałowych w Berlinie czy Tallinie – dodał. – Tam niezwykle prężnie działają huby biznesowe, które mają duży potencjał do ściągania kapitału z całego świata – opisywał.

Prostsze procedury

– Co jeszcze można zrobić, by pomóc MŚP? Mamy mnóstwo instytucji wspierających, różnych programów, inicjatyw. Ale informacja o nich jest rozproszona, z punktu widzenia małego przedsiębiorcy dotarcie do tej właściwej agencji, która udzieli mu dofinansowania np. na udział w targach zagranicznych, zajmuje niekiedy zbyt dużo czasu – podkreślała prezes Zmitrowicz. Jej zdaniem cały system pomocowy należy uprościć także po stronie organizacyjnej.

Z kolei Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, zaznaczyła, że pewnym problemem wśród małych firm są też ograniczone umiejętności miękkie. – Choć zwiększa się odsetek firm, które przeżywają najtrudniejszy pierwszy rok, wciąż wiele projektów nie wytrzymuje próby czasu. Okazuje się, że warunki rynkowe są zbyt ciężkie albo dochody niewystarczające na rozwój. Do tego dochodzi też czynnik ludzki, gdy brakuje kompetencji, jak dalej rozwijać przedsięwzięcie – mówił Oleszczuk.

Ciekawe, iż z badań PARP wynika, że aż ok. 80 proc. MŚP uważa, iż konkurencja na rynku jest silna lub bardzo silna. Ale jednocześnie tylko 36 proc. jest aktywnych innowacyjnie, czyli wprowadza lub podejmuję próbę wprowadzenia jakiegoś nowego produktu, usługi, nowego podejścia w biznesie. – To znaczy, że prawie 70 proc. małych firm nawet nie próbuje zyskać jakichś przewag konkurencyjnych. Tu także jest nasza rola. Oprócz finansowego wsparcia ważne jest też wspieranie przedsiębiorców w zdobywaniu kompetencji, edukowaniu, uświadamianiu itp. – zaznaczyła prezes Oleszczuk.

Niższe daniny

– Jeśli chcemy pomóc małym firmom, to trzeba stosować zasadę „przede wszystkim nie przeszkadzać". To znaczy należałoby zniwelować wszystkie bariery biurokratyczne – zauważył z kolei Marcin Migas z Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Podkreślał jednocześnie, że w ostatnich latach pojawiło się wiele systemowych zmian, które poprawiają warunki prowadzenia biznesu. Ważną inicjatywą była tzw. konstytucja biznesu, która weszła w życie ponad rok temu i ma uprościć relacje na linii przedsiębiorca–administracja publiczna.

W ramach konstytucji zaczął też działać rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Do tego rząd obniżył daniny publiczne dla małego biznesu. Chodzi o obniżkę CIT oraz składek na ZUS.

— Partnerem relacji jest Bank Pekao SA

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA