fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

KNF nie obawia się boomu kredytów mieszkaniowych

Hipoteki
Adobe Stock
Komisja Nadzoru Finansowego nie ocenia negatywnie szybkorosnącej sprzedaży hipotek. Zwraca jednak uwagę na ryzyko stopy procentowej.

- Widzimy na rynku rozkręcający się, można powiedzieć boom na kredyt hipoteczny, mamy do czynienia z wysokimi, rosnącymi cenami nieruchomości, na to nakładają się historycznie niskie stopy procentowe – powiedział Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, w radiu TOK FM. Dodał, że samego faktu rozwoju akcji kredytowej nie ocenia negatywnie, ale głównym celem kampanii UKNF jest zbudowanie wśród klientów banków i wśród banków świadomości dotyczącej ryzyka stopy procentowej.

Popyt na hipoteki i ich sprzedaż rosną systematycznie od drugiej połowy 2020 r. Dzisiaj Biuro Informacji Kredytowej podało, że w maju popyt na finansowanie nieruchomości urósł o ponad 90 proc. rok do roku i złożono wnioski na kwotę bliską rekordowych. W kwietniu sprzedaż kredytów mieszkaniowych wyniosła 22,7 tys. sztuk i 7,22 mld zł, co oznacza wzrost rok do roku odpowiednio o 32 proc. i 41 proc. Po czterech miesiącach tego roku sprzedaż hipotek wyniosła 83,4 tys. sztuk o wartości 25,8 mld zł, co oznacza wzrost rok do roku o 8,9 proc. i 15,6 proc.

Jastrzębski zwrócił uwagę, że w Polsce, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, dominują kredyty hipoteczne udzielane w oparciu o zmienną stopę procentową. To powoduje, że klient ponosi ryzyko zmian tej stopy w czasie. Według KNF w obecnym otoczeniu niskich stóp procentowych bardzo ważna jest świadomość ryzyka stopy procentowej, w przypadku zobowiązań kredytowych chodzi o możliwość wzrostu oprocentowania kredytów, skutkującego wzrostem rat kredytowych. Od lipca wchodzi w życie rekomendacja S dotycząca hipotek nakładająca na banki obowiązek oferowania klientom kredytów mieszkaniowych o stałej lub przynajmniej okresowo stałej stopie procentowej.

Przyrost sprzedaży hipotek jest efektem m.in. rosnących cen mieszkań, ale może je napędzić także proponowana przez PiS w „Nowym Polskim Ładzie” zmiana regulacyjna – politycy chcą, aby państwo gwarantowało do 100 tys. zł wkładu własnego dla biorących kredyt. - To rozwiązanie wychodzi na przeciw osobom, które mają zdolność kredytową, natomiast z różnych względów nie były w stanie zgromadzić wkładu własnego. To może zwiększyć skalę akcji kredytowej jeśli chodzi o kredyty hipoteczne adresowane do klientów detalicznych i rozwiązanie zaproponowane w ramach Polskiego Ładu może tez być dobrą okazją, aby promować kredyty o okresowo stałym oprocentowaniu – stwierdził Jastrzębski.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA