fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Najgorsze polskie filmy 2020 roku. Na podium „365 dni” i „Pętla”

Materiały prasowe
Od dziesięciu lat Popkulturowa Akademia Wszystkiego przyznaje Węże dla najgorszych polskich filmów. Jej członkowie nie zrezygnowali też ze swoich anty-nagród w czasie pandemii.

Za najgorszy film 2020 roku uznano „365 dni” Barbary Białowąs i Tomasza Mandesa. W uzasadnieniu można przeczytać: „za skok libido w dół, którego nie powstydziłby się najlepszy spadochroniarz świata, Felix Baumgartner”. Ten sam tytuł dostał też Węże za najgorszy scenariusz Tomasza Klimali oraz za najgorszy duet na ekranie, który stworzyli Anna Maria Sieklucka i Włoch Michele Morrone.

Trzy Węże przypadły również „Pętli” - za reżyserię Patryka Vegi, rolę żeńską Katarzyny Warnke oraz za efekt specjalnej troski – scenę porodu.

Dwa wyróżnienia dostali „Swingersi” Andrejsa Ekisa – za najgorszą rolę męską Michała Koterskiego i za najbardziej żenującą scenę.

Z kolei rola Macieja Stuhra w „Bad Boy” została uznana za występ poniżej talentu.

Za najgorszy teledysk okołofilmowy uznano pracę: Książe Kapota x Avi LeLeLe promujący „Asymetrię”, za najgorszy plakat - „Zenka”, za najgorszy przekład tytułu zagranicznego „Tyler Rake: Ocalenie" zamiast „Extraction" (Netflix).

Członkowie Popkulturowej Akademii Wszystkiego na Facebooku napisali: „Próbując nadążyć za zmianami w branży i w szeroko rozumianej cywilizacji XXI wieku od tej edycji dopuściliśmy do Węży twórców zagranicznych nie mieszkających w Polsce, którzy pracowali przy polskich produkcjach, oraz filmy pełnometrażowe, które nie miały swej premiery w kinach i od razu trafiły do streamingu. Widać to już wśród tegorocznych laureatów (kat. najgorszy duet na ekranie, najgorszy teledysk okołofilmowy, najgorszy przekład tytułu zagranicznego).

Tegoroczne anty-nagrody rozłożyły się dość równo pomiędzy kilka produkcji. . W dziesięcioletniej historii były filmy, które „wywalczyły” Węże w większości kategorii. Rekordzistą jest tu „Botoks” z dziewięcioma statuetkami. Tuż za nim z siedmioma są: „Kac Wawa” oraz „Smoleńsk”. Ten ostatni tytuł w 2017 roku miał aż 17 nominacji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA