fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

EnergaCAMERIMAGE 2019: Edward Norton w Toruniu

W filmie „Osierocony Brooklyn” Edward Norton gra detektywa chorego na zespół Touretta
materiały prasowe
Nie przypomina hollywoodzkiej gwiazdy. Ciemne spodnie, sweter, twarz, która nie przykuwa uwagi na ulicy.

 Mógłby być prawnikiem, lekarzem, pracownikiem banku. I także na tym pewnie polega siła Edwarda Nortona – znakomitego aktora, który pierwszą wielką rolę zagrał w 1995 roku w „Lęku pierwotnym” Gregory’ego Hoblita, a dziś ma za sobą m.in. kreacje w „Skandaliście Larry’m Flincie” Milosa Formana, „Podziemnym kręgu” Davida Finchera, „Fidzie” Julie Taymor, „Iluzjoniście” Neila Burgera, „Kochankach z Księżyca” Wesa Andersona, „Birdmanie” Alejandro Inarritu.

Trzeba przyznać, że Norton – inteligent, syn nowojorskiego prawnika – zawsze umiał wybierać interesujące projekty. Dziś ma 50 lat i aktorstwo już mu nie wystarcza. Blisko dwadzieścia lat temu wyreżyserował dramat „Zakazany owoc”, teraz przywiózł do Torunia swój drugi film „Osierocony Brooklyn”. Opowieść o zbrodniach i aferze budowlanej w Nowym Jorku w latach 50., nakręcona w starym, dobrym stylu.

Żeby wejść na spotkanie z Nortonem i jego operatorem Dickiem Popem, jakie odbywało się w kinie Cinema City, trzeba było ustawić się w kolejce przynajmniej godzinę wcześniej. Norton jest reżyserem i producentem filmu, gra w nim również główną rolę. Zdjęcia kręcono w Nowym Jorku, który dzisiaj wygląda zupełnie inaczej niż 70 lat temu. Dick Pope opowiadał, że robił bardzo ciasne ujęcia, potem obraz uzupełniano komputerowo.

„Osierocony Brooklyn” miał budżet 26 mln dolarów, a w jego obsadzie są - obok Nortona - wielkie gwiazdy, m.in Bruce Willis, Alec Baldwin, Willem Dafoe.

— Wszyscy grali za minimalne stawki. Bo spodobał im się scenariusz. Będę miał wobec nich dług wdzięczności do końca życia — przyznaje Norton.

On sam stworzył znakomitą rolę detektywa chorego na zespół Touretta, który chce wyjaśnić sprawę zabójstwa swojego przyjaciela, człowieka, który kiedyś wyciągnął go z sierocińca, właściciela małej agencji detektywistycznej.

— Dla aktora, któremu przecież często proponuje się role jak z McDonalda, to nagle ktoś, kto przypomina wysmakowane danie z wykwintnej restauracji – powiedział mi Norton w wywiadzie.

„Osierocony Brooklyn” do polskich kin trafi 20 grudnia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA