fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Mastercard Off Camera: Miłość przydarza się nie tylko pięknym i bogatym

Bohaterowie włoskiego filmu „Bangla” debiutanta Phaima Bhuiyana
Mastercard Off Camera
Komedia romantyczna też może być ambitna i nietypowa, co potwierdzają filmy prezentowane w Krakowie na festiwalu Mastercard Off Camera.

Na tej imprezie widzowie mają w czym wybierać. Poza konkursami organizatorzy proponują wiele interesujących sekcji. Od hitów z innych festiwali, przez amerykańskich twórców niezależnych, aż do komedii romantycznych, ale zawsze w wydaniu offowym.

„Miłość przydarza się nie tylko białym, pięknym ludziom z klasy średniej. I nie musi kończyć się ślubem. I nie musi trwać wiecznie. Ale jest cudowna” – mówi w swoim dokumencie „Romantic Comedy” Elizabeth Sankey.

Reżyserka przyznaje, że dorastała, oglądając komedie romantyczne. Filmy takie jak „Kiedy Harry spotkał Sally” czy „Uciekająca panna młoda” ukształtowały jej sposób myślenia o uczuciach, seksie, o małżeństwie. Dopiero po ślubie zaczęła przyglądać się tym wzorom uważniej. Obejrzała od nowa dziesiątki filmów. I zaczęła pytać, dlaczego przez lata opowieści o miłości były pełne konserwatywnych wzorów. Dlaczego wielkie uniesienia były zarezerwowane dla zamożnych warstw społecznych? Dlaczego miały zazwyczaj biały kolor? Dlaczego tak długo nie pokazywano miłości innej niż heteroseksualna?

„Romantic Comedy” składa się wyłącznie z klipów z filmów Przypomina setki ekranowych romansów, od „The Gay Divorcee” z 1934 r., aż po „La La Land” Damiena. Są wszystkie wielkie hity, choćby „Pół żartem, pół serio”, „Ich noce”, „Absolwent” „Kiedy Harry spotkał Sally, „Pretty Woman”, „Cztery wesela i pogrzeb”, „Notting Hill”, „Bridget Jones”.

Tym fragmentom towarzyszy komentarz porządkujący rozmaite wątki, pomagający widzowi spojrzeć na tak lubiany gatunek jak na obraz wartości wyznawanych w różnych okresach przez zachodnie społeczeństwa. I jak na opowieści o bardzo wolnym wyzwalaniu się ze stereotypów myślenia.

A festiwalowy przegląd „Na górze róże, na dole fiołki” to świadectwo, jak niezależni twórcy zrywają dziś z tradycyjnymi wzorcami gatunku. W „Banana Split” Amerykanin Benjamin Kasulke opowiada o dziewczynie, która zaczyna coraz więcej czasu spędzać z nową partnerką swojego byłego chłopaka. Obie odkrywają, że łączy je coś więcej niż obiekt ich westchnień. To film o dojrzewaniu i odkrywaniu własnej tożsamości, także seksualnej, stosujący przewrotnie chwyty z typowych komedii romantycznych.

We włoskim filmie „Bangla” debiutant Phaim Bhuiyan częściowo sięgnął po własne doświadczenia. Dwudziestoletni bohater, emigrant żyjący na przedmieściach Rzymu, zakochuje się w nowoczesnej, wyzwolonej dziewczynie. Zabawna opowieść o związku ludzi z dwóch różnych światów niesie refleksje na temat zderzenia kultur, uprzedzeń rasowych.

Konwencją komedii romantycznej we francuskim wydaniu żongluje Louis Garrel. Jego „Faithful Man” jest historią miłości, zdrady, uczucia, które nie wygasa po latach, ale jest trudniejsze, gdy ludzie mają swoje zobowiązania i układy. A wszystko to aktor, syn znakomitego reżysera Philippe’a Garrela opowiada z prawdziwie francuską lekkością.

Równie interesująco pokazują zmianę obyczaju filmy, które znalazły się w sekcji „Gdzie ci mężczyźni?”. „Przez lata uczono nas, że najważniejsze to znaleźć odpowiedniego mężczyznę i uszczęśliwić go” – mówi Elizabeth Sankey. Ale dziś mężczyźni też się zmieniają. To już nie są twardziele jak Clark Gable.

To są faceci często z trudem odnajdujący się w życiu jak bohater „Belmonte” Federico Veiroja lub niepotrafiący dorosnąć jak chłopaki z „Helmet Heads” Neto Villalobosa czy jak zamożny prezenter telewizyjny z „Papi Chulo” Johna Butlera. On po załamaniu nerwowym uczy się od nowa żyć dzięki przyjaźni z człowiekiem, od którego dzieli go wszystko, od statusu społecznego i rasy zaczynając.

A więc kim są dzisiaj prawdziwi mężczyźni? Te pytania i wiele innych o współczesnym świecie zadają najciekawsi niezależni twórcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA