fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Anjelica Huston broni Polańskiego i Allena

Anjelica Huston (z prawej) z aktorką Carey Lowell
AFP
Amerykańska aktorka Anjelica Huston - znana m.in. z "Honoru Prizzich" i "Rodziny Addamsów" - przekonuje, że Roman Polański "zapłacił już za swoje grzechy" i że nie odmówiłaby roli w filmie Woody'ego Allena, z którym współpracowała już przy "Tajemnicy morderstwa na Manhattanie" - podaje Onet.

"Prowadzono w jego sprawie śledztwo w dwóch stanach, ale żaden nie zdecydował się go oskarżyć" - przypomina Anjelica Huston w rozmowie z portalem "Vulture", odpowiadając na pytania o Woody'ego Allena. Zapytana czy dziś przyjęłaby ofertę pracy z reżyserem, odpowiada "w sekundę". Huston w przeszłości dwukrotnie pracowała z Allenem, przy "Tajemnicy morderstwa na Manhattanie" oraz "Zbrodniach i wykroczeniach".

W 2018 r. Dylan Farrow, adoptowana córka Allena, powtórzyła oskarżenia, że molestował ją seksualnie, a kolejne gwiazdy przepraszają za udział w jego filmach. Wśród nich jest m.in. Timothée Chalamet, który zagrał jedną z głównych ról w nadchodzącym filmie "A Rainy Day In New York". Aktor zdecydował się przekazać honorarium na rzecz ruchu Time's Up wspierającego ofiary przemocy seksualnej.

Odniosła się także do sprawy Romana Polańskiego, który został uznany winnym odbycia stosunku seksualnego z nieletnią w 1977 r. Rok później reżyser uciekł ze Stanów Zjednoczonych, uznając, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces, i osiadł we Francji. "Uważam, że zapłacił za swoje grzechy" - ocenia Huston cytowana przez Onet.

"We Francji wówczas bycie playboyem było modne; to był sposób bycia dla wielu mężczyzn, jak Roman. Gdy miałam 15, 16 lat i zaczęłam pracę jako modelka, starsi faceci bez przerwy mnie podrywali" - dodała, podkreślając, że zachowanie Polańskiego nie było wówczas czymś odosobnionym; jako 18-latka aktorka związała się z 42-letnim fotografem Bobem Richardsonem.

Broniła także Jeffreya Tambora, z którym występowała w serialu "Transparent". Aktor opuścił obsadę, po tym jak dwie osoby związane z produkcją, oskarżyły go o molestowanie seksualne. "Nigdy nie zachował się wobec mnie niestosownie" - podkreśliła Huston, dodając, że "w tej pracy potrzebne jest poczucie wolności. Musimy czuć, że możemy mówić i działać, nie będąc ocenianym przez innych członków ekipy". 

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA