Reklama

Była kimś więcej niż Danusią z „Krzyżaków”

Nie żyje Grażyna Staniszewska-Noszczyk (ur. 1936), popularna aktorka warszawskich scen – Narodowego i Dramatycznego, pamiętna Klara z „Zemsty” Fredry.
Była kimś więcej niż Danusią z „Krzyżaków”

Foto: materiały prasowe

- Była wspaniałą, wrażliwą i delikatną osobą. Poznaliśmy się jeszcze na studiach, zanim Grażyna zagrała w „Krzyżakach”, a jako małżeństwo przeżyliśmy 58 lat – powiedział nam profesor Wojciech Noszczyk, mąż, wielka sława polskiej chirurgii. – Żona była wybitną aktorką teatralną, o czym niektórzy nie wiedzą lub nie pamiętają, ponieważ odbiór jej talentu i ról został zdominowany przez masową popularność kinowej adaptacji „Krzyżaków”.

Film, w który zagrała tragiczną rolę Danusi Jurandowej obejrzało 33 mln widzów.

- Później, nawet trzy lata temu, odmawiała udziału w filmach – mówi profesor Wojciech Noszczyk. - Przyjmowała zaproszenia na specjalną prośbę naszych przyjaciół: Janusz Majewski obsadził ją w „Zazdrości i medycynie”, zaś Tadeusz Konwicki w „Lawie”, adaptacji „Dziadów” Mickiewicza, gdzie zagrała Kmitową, namawiana do tego również przez Teresę Budzisz Krzyżanowską, grającą Rollisonową.

Jak powiedział profesor Noszczyk, dla Grażyny Staniszewskiej najważniejszy był teatr.

- Na początku lat 60-tych Grażyna zwróciła uwagę Jerzego Kreczmara i Władysława Daszewskiego – mówi. - Była aktorką zespołu Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym. Grała wtedy w jego słynnym przedstawieniu „Historyja o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim”. Sukcesy święciła jako fredrowska Klara w „Zemście”. Kiedy mówiła słynną frazę „Krokodyla daj mi luby” - cała widownia odpowiadała gromkich śmiechem.

Reklama
Reklama

Widzowie Narodowego pamiętają ją również z „Niezwykłej przygody pana Kleksa” Jana Brzechwy w inscenizacji Kazimierza Dejmka, gdzie zagrała główną rolę Adama Niezgódki.

- Po odejściu Kazimierza Dejmka z Narodowego, żonie trudno było znaleźć porozumienie z nowym dyrektorem Adamem Hanuszkiewiczem – mówi profesor Noszczyk. - Na szczęście została zaproszona do Teatru Dramatycznego, gdy jego dyrekcję objął Gustaw Holoubek.

Zagrała tam swoją popisową rolę Klarę, tym razem w reżyserii Holoubka, a także m. in. Margie w „Przyjdzie na pewno” w reżyserii Jerzego Antczaka oraz Jane Hopcroft w „Wesołych świąt” w reżyserii Ludwika Rene.

- Żona zrezygnowała z teatru po tym jak w stanie wojennym odebrano dyrekcję Dramatycznego Gustawowi Holoubkowi. Poświęciła się dzieciom i umożliwiła mi realizowanie mojej medycznej pasji. Brzydziła się tamtym systemem – powiedział nam profesor Noszczyk, którego ojciec został zamordowany w Katyniu. -  W naszym ogrodzie na Żoliborzu pisał swoje kazania ksiądz Jerzy Popiełuszko, z którym się przyjaźniliśmy.

Na dużym ekranie aktorka debiutował w 1958 roku jako Krysia w „Zamachu” Jerzego Passendorfera - filmie o zamachu na kata Warszawy Kutscherę. To był jej wielki czas: stała się symbolem popaździernikowej odwilży i pokolenia Kolumbów, które w czasach stalinowskich starano się wymazać z historii Polski. W 1958 roku roku zagrała również w „Popiele i diamencie” Andrzeja Wajdy Hankę Lewicką, piosenkarkę w Hotelu Monopol, zaś w „Krzyżu walecznym” Kazimierza Kutza - wdowę po kapitanie Joczysie.

Film
Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorka miała 41 lat
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Film
Thierry Klifa: Bogaci Francuzi nie chwalą się majątkiem
Film
Krystyna Janda laureatką Orła
Film
„Pan Nikt kontra Putin”: narastająca propaganda reżimu obejmuje nawet dzieci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama