fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Niechętni zdalnej opiece

Adobe Stock
Niemal połowa Polaków uważa, że porady telefoniczne i online nie są skuteczne, a lekarze mniej się podczas takich wizyt starają. Zdalna opieka to jednak przyszłość.

Technologie telemedyczne do niedawna rozwijały się w naszym kraju w żółwim tempie, ale epidemia przyspieszyła ten proces w sposób gwałtowny – leczenie na odległość stało się normą. Za tym tempem nie nadążyli jednak ani lekarze, ani pacjenci – tak przynajmniej wynika z najnowszych badań ARC Rynek i Opinia, które „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza.

Prawie co drugi Polak podczas pandemii odbył wizytę telefoniczną (jeszcze kilka miesięcy temu, w szczycie lockdownu, taka grupa stanowiła 30 proc.), a 5 proc. – online. Wrażenia nie są najlepsze. 49 proc. z nas twierdzi, że wizyty tego typu są nieskuteczne, taki sam odsetek ankietowanych wskazuje, iż lekarze podczas tej formy kontaktu z pacjentem są mniej zaangażowani.

Co więcej, aż 63 proc. respondentów zwróciło uwagę, że w trakcie epidemii pacjenci z innymi dolegliwościami niż Covid-19 byli traktowani po macoszemu. Jednak prawda na temat telemedycyny nie jest tak jednoznacznie negatywna, jak mogłyby sugerować badania. Adam Czarnecki z ARC tłumaczy, że to, jak pacjenci postrzegają takie porady, w znacznym stopniu zależy od tego, jaki mają problem. – Jeżeli zależy im wyłącznie na przedłużeniu recepty na leki, to taka porada jest bardzo wygodna, a w połączeniu z e-receptą wręcz idealna – przekonuje.

Stąd pokaźne grono entuzjastów telemedycyny. 29 proc. badanych wskazuje, że to duże ułatwienie dla pacjenta. Co czwarty chwali e-wizyty i teleporady.

– Jednak sprawa się komplikuje w przypadku pojawienia się nowych dolegliwości, gdyż wtedy zdecydowanie rolą lekarza jest obejrzenie i zbadanie chorego – zaznacza Czarnecki.

A technologia nie jest dziś jeszcze na tyle zaawansowana, by podołać całkowicie zdalnej opiece medycznej. Diagnostyka na odległość to przyszłość, ale – jak przekonuje Mikołaj Gurdała, dyrektor ds. innowacji w unijnej inicjatywie zdrowotnej EIT Health InnoStars – samo wdrażanie technologii jest niewystarczające. – Konieczna jest też edukacja – podkreśla.

Dziś tego brakuje. Dlatego niemal połowa ankietowanych kompletnie nie wierzy w tę formę leczenia, a trzy czwarte twierdzi, iż telemedycyna nigdy nie zastąpi osobistego kontaktu z lekarzem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA