fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

NIK o opłatach za usługi edukacyjne w publicznych szkołach wyższych

123RF
Publiczne szkoły wyższe nie zawsze prawidłowo ustalają wysokość opłat za usługi edukacyjne.

Uczelnie zarabiają na opłacie rekrutacyjnej, choć nie może ona przekraczać faktycznych kosztów niezbędnych czynności rekrutacyjnych. Tak wynika z kontroli NIK.

Część szkół ustalała wysokość opłat rekrutacyjnych bez odpowiedniej kalkulacji kosztów. W efekcie opłaty pobierane od kandydatów bywały zawyżane.

Było tak np. na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach (w latach akademickich 2014/2015 i 2015/2016) i na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu (do roku akademickiego 2013/2014 włącznie). Przyjęto tam maksymalną stawkę – 85 zł – wynikającą z wydawanych corocznie rozporządzeń ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, Politechnice Wrocławskiej i AWF w Warszawie koszty rekrutacji były zaś nierzetelnie kalkulowane.

Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że skontrolowane uczelnie uzyskały w latach akademickich 2014/2015 i 2015/2016 prawie 900 tys. zł nienależnego przychodu. Ubiegający się o przyjęcie na studia przepłacali o 9 zł na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, o 15 zł na Akademii Wychowania Fizycznego oraz 24 zł na Politechnice Wrocławskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA