Reklama

Rosja zapewnia, że nie stała za protestami w Kolumbii. "Skąd ten pomysł?"

Rosyjski ambasador w Bogocie Siergiej Koszkin zapewnił, że Rosja nie stała za organizacją masowych, antyrządowych protestów w Kolumbii, do jakich doszło pod koniec 2019 roku - informuje TASS.
Rosja zapewnia, że nie stała za protestami w Kolumbii. "Skąd ten pomysł?"

Foto: AFP

arb

- Absolutnie nie, mogę zapewnić o tym. Nie mam pojęcia skąd mógł się wziąć pomysł, że Rosja jest zainteresowana zdestabilizowaniem sytuacji na kontynencie i w kraju (Kolumbii - red.) - powiedział ambasador w rozmowie z lokalną stacją radiową La FM.

Ambasador zapewnił, że Ameryka Łacińska "nie jest strefą ideologicznych i politycznych bitew" dla Rosji.

- Przeciwnie, jesteśmy zainteresowani tym, aby kraje (Ameryki Łacińskiej) były stabilne i silne gospodarczo - powiedział dyplomata.

21 listopada 2019 roku w Kolumbii doszło do masowych antyrządowych protestów - ich uczestnicy protestowali przeciwko polityce społecznej i gospodarczej władz kraju. W protestach w całym kraju miało brać udział ponad 200 tys. osób.

W niektórych miejscach pokojowe początkowo demonstracje przerodziły się w starcia z policją. W wyniku starć cztery osoby zginęły a niemal 300 zostało rannych.

Reklama
Reklama

Pod koniec grudnia wiceprezydent Kolumbii, Marta Lucia Ramirez, oskarżyła Rosję i Wenezuelę o zorganizowanie protestów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Kraj
Tragiczny pożar na Ursynowie. Cztery ofiary śmiertelne przy ulicy Migdałowej
przestrzeń miejska
Warszawa na „polu minowym”. Czas na surowsze karanie właścicieli psów?
Kraj
Radni KO chcą budowy nowego ośrodka dla uzależnionych w Warszawie. Wskazano lokalizację
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama