Dyplomacja

Na stronie Białego Domu petycja ws. odwołania Mosbacher

Georgette Mosbacher
Fotorzepa, Robert Gardziński
Trwa zbiórka podpisów pod petycją w sprawie odwołania Georgette Mosbacher w funkcji ambasador USA w Polsce. Biały Dom rozpatrzy wniosek, jeśli zostanie zebranych 100 tys. podpisów.

Petycja powstała 27 listopada. Zbiórka podpisów potrwa miesiąc. Aby wnioskiem zajął się Biały Dom potrzeba ich 100 tys. Do tej pory podpisało się ponad 2 tys. osób.

Autorem petycji jest mieszkający w Anglii Polak, Maciej Cudera. W rozmowie z WP.pl powiedział, że postanowił reagować w związku z brakiem stanowczej reakcji ze strony polskiego rządu.

Cudera zarzuca ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce brak szacunku dla gospodarza. "Jako obywatele demokratycznego państwa prawa, dla którego suwerenność jest jedną z najwyższych wartości, nie akceptujemy faktu, że przedstawiciel innego państwa wywiera jakikolwiek wpływ na naszą politykę wewnętrzną, ostentacyjnie łamiąc protokół dyplomatyczny" - czytamy na stronie Białego Domu.

"Przyjaźń między naszymi narodami ma niezwykle bogatą tradycję i dlatego wszelkie działania, które mogą ją naruszać, muszą być zdecydowanie potępione" - uważa autor petycji.

"W związku z powyższym wzywamy do natychmiastowego zwolnienia ambasadora Mosbacher z pełnionej przez nią funkcji i zastąpienia jej osobą, która nie będzie ingerować w decyzje demokratycznie wybranego polskiego rządu, a tym samym umożliwi odbudowę wzorowych stosunków między naszymi krajami" - kończy.

Petycja to reakcja na list ambasador Mosbacher. Pismo, datowane na 19 listopada, zaczęło krążyć w mediach w ubiegłym tygodniu. Emocjonalna korespondencja ambasador USA, adresowana do "Drogiego Ministra Moraweickiego", zawiera krytykę działań polskiego rządu, a szczególnie ministra "Joachima Brudzińksiego" (pisownia oryginalna), który "publicznie oskarżył TVN o zorganizowanie inscenizacji urodzin Hitlera".

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL