fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Sienkiewicz: Polskie MSZ podgrzewa konflikt z Ukrainą

Bartłomiej Sienkiewicz w latach 2013-2014 był ministrem spraw wewnętrznych i koordynatorem służb specjalnych w rządzie Donalda Tuska
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Ten rząd i ten minister doprowadzają do sytuacji, która się nie zdarzyła przez prawie 30 lat istnienia państwa polskiego - mówił o obecnych stosunkach między Polską a Ukrainą były szef MSW w rządzie PO-PSL Bartłomiej Sienkiewicz.

Sienkiewicz skomentował w ten sposób słowa Witolda Waszczykowskiego, który zapowiedział ostatnio, że zostaną uruchomione procedury, które "nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski. Ludzie, którzy ostentacyjnie zakładają mundury [14. Dywizji Waffen] SS Galizien, do Polski nie wjadą" - jak zapewni Waszczykowski. Szef MSZ powiedział też, że będzie się zastanawiał, czy nie odradzić prezydentowi Dudzie wizyty na Ukrainie.

Były minister spraw wewnętrznych przyznał, że zauważa ukraiński nacjonalizm, ale ocenił, że i polski, i ukraiński nacjonalizm są obecnie "na kursie zbieżnym", a polski rząd jedynie "dosypuje węgla do pieca" i podgrzewa konflikt.

Jak powiedział Sienkiewicz, "dyplomacja na całym świecie służy temu, żeby łagodzić spory między państwami, a nie je zaogniać", a Ukraina będzie kolejnym krajem, z którym strona rządząca skłóci Polskę. Jego zdaniem, jeśli wciąż na pierwszym miejscu stawiana będzie historia, a nie przyszłe relacje, to tego typu konfliktom nie będzie końca.

- Ten rząd i ten minister doprowadzają do sytuacji, która się nie zdarzyła przez prawie 30 lat istnienia państwa polskiego. Do takiego popsucia stosunków, w których gruncie rzeczy rządzi historia. To nie obecnie żyjące pokolenia, nie nasze dzieci są w tej chwili ważne, tylko tak naprawdę trupy polskich obywateli sprzed 74 lat - mówił Sienkiewicz.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA