fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Diagnostyka i terapie

Co z tymi przebarwieniami?

Adobe stock
Opalona skóra nie zawsze wraca do normy. W niektórych przypadkach po słonecznych kąpielach zostają szpecące plamy, zwłaszcza na twarzy. Na szczęście są sposoby, żeby ich uniknąć.

Naturalna opalenizna niezmiennie jest w modzie. To ucieszy wszystkich, którzy lubią aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Kwadrans dziennie w promieniach słońca wystarczy, by ciało powoli zaczęło nabierać brązowego odcienia. Aplikacja filtra tego nie zahamuje, a jedynie spowolni. Dzięki stosowaniu kosmetyków z z filtrem skóra jest chroniona przed szkodliwymi promieniami UVA i UVB: opalamy się wolniej, ale za to bezpiecznie. Efekty utrzymują się na ciele około miesiąca, w zależności od kondycji skóry. Niestety, nie zawsze znikają zupełnie.

Zbyt dużo barwnika

Opalając się nadmiernie, bez odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej, ryzykujemy powstaniem szpecących plam na skórze. To efekt zaburzenia funkcjonowania melanocytów (komórek pigmentacyjnych), które zaczynają one produkować nadmierną ilość melaniny.

- Na ciemne plamy narażone są zwłaszcza kobiety w ciąży, stosujące antykoncepcję hormonalną. Taką fotoreakcję powodują też niektóre preparaty ziołowe np. dziurawiec czy szałwia, antybiotyki. Na światło uwrażliwiają też skórę urazy - zadrapania, rany, zabiegi kosmetyczne - dlatego nie należy wystawiać uszkodzonej skóry na słońce, nawet stosując kremy z filtrem. Pamiętajmy, że nie chronią w 100 proc. Po drugie filtry głównie chronią przed promieniowaniem UV, a to całe promieniowanie słoneczne może przyczyniać się do powstawania przebarwień. - tłumaczy Marek Wasiluk, lekarz medycyny estetycznej z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium.

Z wizytą u specjalisty

Piegi, ostuda (melasma), plamy soczewicowate (starcze) najczęściej pojawiają się na twarzy, dłoniach i dekoldzie. - Najłatwiej pozbyć się piegów, plam na dłoniach. Niektóre przebarwienia po urazach schodzą samoistnie. Czasami wystarczy poczekać kilka miesięcy. Jeśli nie, pozostaje wizyta u lekarza: dermatologa lub specjalisty medycyny estetycznej. Do ich gabinetów należy też skierować się, jeśli plamy związane z ciążą lub przyjmowaniem terapii hormonalnej albo w wyniku przyjmowania leków, wyjaśnia dr Wasiluk. - Domowe metody wybielania - stosowanie preparatów złuszczających i rozjaśniających skórę - traktujemy z reguły tylko jako wspomaganie, w dodatku należy koniecznie skonsultować z lekarzem prowadzącym. W wielu przypadkach nie wystarczy

Chodzi o dostępne w aptekach bez recepty kremy i maseczki, które działają delikatnie. - podkreśla specjalista. Z przebarwieniami walczy zwykle za pomocą peelingów medycznych a szczególnie różnych konfiguracji laserów dedykowanych przebarwieniom - Dobór metody zależy od przyczyny i głębokości położenia plam. Zaletą laserów jest to, że nie tylko usuwają przebarwienia, ale też regulują pracę skóry - tłumaczy Marek Wasiluk.

Cierpliwość przede wszystkim

Usuwanie przebarwień nie jest proste. Wymaga czasu. - Przy trudnych przebarwieniach, takich jak melasma, pourazowe, która nierzadko współwystępują ze zmianami naczyniowymi, leczenie oznacza nawet kilkanaście zabiegów w ciągu roku. Tu pomoże laser bromkowo-miedziowy, który łączy bardzo selektywne żółte i zielone światło i ma stosunkowo wysoką skuteczność. Przy prostszych, takich jak piegi i plamy soczewicowate wystarczy 3-4 tygodnie, Usuwamy je przy kombinacji laserów bromkowo-miedziowego, laserem Q-Switch lub frakcyjnego ablacyjnego. Kiedy się to zrobi, to one już nie wrócą, pod warunkiem, że będziemy unikać czynników, które je wywołały. - podkreśla specjalista.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA