fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Nowe prognozy MFW: USA i Chiny wystrzelą, Europa zostanie w tyle

Nowy Jork
Nowy Jork
AFP
Perspektywy światowej gospodarki przedstawiają się dziś lepiej niż jesienią ubiegłego roku. To głównie zasługa USA i największych gospodarek wschodzących. Europa będzie maruderem ożywienia.

Aktywność w światowej gospodarce wzrośnie w tym roku o 5,5 proc., po załamaniu o 3,5 proc. w 2020 r. – przewiduje Międzynarodowy Fundusz Walutowy w opublikowanym we wtorek raporcie. W poprzedniej edycji swojej flagowej publikacji, z października ub.r., waszyngtońska instytucja spodziewała się zwyżki globalnego PKB o 5,2 proc. po tąpnięciu o 4,4 proc. w 2020 r. Prognozę na 2022 r., zakładającą wzrost PKB o 4,2 proc., utrzymała bez zmian.

Kosmetyczna rewizja prognoz dla globalnej gospodarki to wypadkowa sporych zmian oczekiwań pod adresem indywidualnych państw. Dotyczy to w szczególności USA. MFW oczekuje obecnie, że aktywność w największej gospodarce globu po spadku o 3,4 proc. w 2020 r. zwiększy się w tym roku o 5,1 proc., zamiast o 3,1 proc., jak oceniał w październiku. To z jednej strony efekt nowego, potężnego pakietu fiskalnego, który szykuje administracja prezydenta Joe Bidena, a z drugiej stosunkowo szybkiego przebiegu programu szczepień przeciw COVID-19. Drugą spośród największych gospodarek świata, której perspektywy MFW ocenia dziś wyraźnie lepiej niż jesienią, jest Japonia. To również wyraz wiary waszyngtońskiej instytucji w moc łagodnej polityki fiskalnej.

Czytaj także: Chiny wyprzedziły USA. Inwestorzy wolą Państwo Środka

Na drugim biegunie są rozwinięte gospodarki Europy. Fundusz ocenia, że PKB strefy euro odbije się w tym roku o 4,2 proc. po załamaniu o ponad 7 proc. w 2020 r. Prognoza z października zakładała wzrost PKB o 5,2 proc. Najbardziej pogorszyły się perspektywy Włoch, ale waszyngtońska instytucja w ciemniejszych barwach widzi również ożywienie w Niemczech i we Francji. To konsekwencja przedłużających się antyepidemicznych restrykcji związanych z drugą falą COVID-19. Ekonomiści z firmy analitycznej Pantheon Macroeconomics w opublikowanej w poniedziałek analizie wskazywali, że obecne statystyki dotyczące ciężkich przypadków COVID-19 w strefie euro nie dają nadziei na poluzowanie restrykcji przed końcem I kwartału br.

Według MFW także Wielka Brytania nie może liczyć na żywiołowe odbicie aktywności ekonomicznej. PKB brytyjskiej gospodarki po załamaniu o 10 proc. w 2020 r. w tym roku wzrosnąć ma o 4,5 proc., zamiast o niemal 6 proc., jak waszyngtońska instytucja oceniała w październiku.

W październiku MFW spodziewał się wzrostu PKB Polski w 2021 r. o 4,6 proc. po zniżce o 3,6 proc. w ub.r. Tych prognoz w styczniu tradycyjnie nie zaktualizował. Gorsze perspektywy głównych partnerów handlowych Polski sugerują, że dziś oczekiwania z jesieni byłby zbyt optymistyczne. To jednak nie jest oczywiste. MFW we wtorkowym raporcie podkreśla bowiem, że spodziewa się kontynuacji ożywienia w globalnym handlu, które rozpoczęło się już w II połowie ub.r. Międzynarodowa wymiana towarów i usług (w cenach stałych) ma się w tym roku zwiększyć o 8,1 proc. po załamaniu o 9,6 proc. w 2020 r., a w 2022 r. o 6,3 proc. Tymczasem to właśnie dobra koniunktura w globalnym handlu była w ostatnich miesiącach przyczynach sporej odporności polskiej gospodarki na drugą falę epidemii COVID-19 i związane z nią restrykcje.

Odbicie obrotów handlowych to w dużej mierze zasługa szybkiego ożywienia w niektórych spośród największych gospodarek rozwijających się. Dotyczy to przede wszystkim Chin. Aktywność w tamtejszej gospodarce według MFW wzrośnie w tym roku o 8,1 proc., po zwyżce o 2,3 proc. w 2020 r. To prognoza minimalnie niższa niż jesienią. Wyraźnie lepiej MFW ocenia za to perspektywy gospodarki indyjskiej, która ma się w tym roku powiększyć o 11,5 proc., zamiast o niespełna 9 proc.

Waszyntońska instytucja podkreśla, że koronakryzys mocno zmieni układ sił w globalnej gospodarce. Niektóre kraje zdołają bowiem szybko wrócić do przedkryzysowego poziomu aktywności ekonomicznej, w innych zaś odbudowa zajmie całe lata. W ocenie MFW, na koniec br. jeszcze w 150 krajach PKB na mieszkańca będzie niższy niż na zakończenie 2019 r. Rok później ta liczba zmaleje do 110.

Powrót do poziomu rozwoju z 2019 r. to zaś dopiero początek rekonwalescencji. Jej zakończeniem byłby powrót na przedpandemiczną ścieżkę wzrostu gospodarczego. Na to zaś liczyć mogą tylko nieliczne kraje. Wśród dużych gospodarek największe szanse mają na to USA i Chiny. MFW szacuje, że PKB tych państw na koniec 2022 r. będzie już tylko o niespełna 2 proc. niżej niż byłby, gdyby nie wybuch pandemii. Dla porównania, PKB strefy euro będzie o około 4 proc. mniejszy, a w krajach Ameryki Łacińskiej ta luka wyniesie niemal 7 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA