fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czas na zmiany. Konstytucja

Debata nad konstytucją ruszy pod koniec lata

Pierwsze konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie konstytucji mają się zacząć 25 sierpnia.
PAP, Jacek Bednarczyk
Pół roku mają trwać debaty na temat projektu nowej konstytucji. Ich wynikiem ma być dziesięć pytań, na które Polacy odpowiedzą w referendum.

Pierwsze konsultacje prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie konstytucji mają się zacząć 25 sierpnia. Prezydent spotka się wówczas z przedstawicielami Solidarności. Spotkanie, o którym kilka dni temu poinformował przewodniczący związku Piotr Duda, ma być – jak ustaliła „Rzeczpospolita" – początkiem kampanii, którą wokół referendum konstytucyjnego będzie prowadzić Kancelaria Prezydenta.

Z naszych informacji wynika, że seria otwartych spotkań z różnymi środowiskami i obywatelami ma potrwać około sześciu miesięcy. Po ich zakończeniu powstanie mniej więcej 10 pytań, które znajdą się w referendum. Prezydent jest zdeterminowany, by odbyło się około 11 listopada 2018 roku.

Pod koniec sierpnia ma być gotowy ostateczny harmonogram spotkań, w trakcie których prezydent i jego przedstawiciele mają wysłuchiwać uwag i propozycji różnych środowisk. To sprawia, że tematem politycznym jesieni może być zmiana konstytucji, chociaż kampania wokół referendum – zarówno przed propozycją pytań, jak i wokół nich – nie będzie łatwa.

W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele prezydenta mówią, że od 3 maja – czyli od momentu ogłoszenia zaskakującej nawet dla kluczowych polityków PiS propozycji referendum konstytucyjnego – odzew ze strony organizacji społecznych i pozarządowych jest ogromny. Prezydent chce to wykorzystać w tworzącym się planie kampanii referendalnej.

– Już teraz w trakcie spotkań prezydenta w terenie pojawia się wiele głosów dotyczących zmian i pytań referendalnych – mówi nam jeden z urzędników prezydenta i dodaje, że nie jest wykluczone, że jedno lub więcej pytań będzie dotyczyło spraw światopoglądowych.

– Prezydent będzie przede wszystkim słuchać głosu organizacji i obywateli, które będą chciały uczestniczyć w konsultacjach i kampanii społecznej – podkreśla nasz rozmówca.

To szczególnie istotne w przypadku np. pytań o model ustroju w Polsce (kanclerski czy prezydencki), ale także w przypadku ewentualnego zapisania w konstytucji gwarancji dotyczących praw socjalnych i sposobu ich zmiany. Na tym ostatnim będzie zapewne zależało związkowcom z Solidarności.

Celem Kancelarii Prezydenta jest uzyskanie jak najwyższej frekwencji. Ale nie będzie to łatwe, chociażby ze względu na skomplikowanie samego procesu. W pierwszym etapie planowana jest seria debat i spotkań, które pozwolą sprawdzić, jakie pytania znajdą się w referendum. Później zacznie się właściwa kampania referendalna. Po referendum naturalnym krokiem będzie zapewne opracowanie projektu zmian – już w 2019 roku i później, bezpośrednio przed kampanią prezydencką. Naturalnie projekt nowej konstytucji będzie tematem kampanii parlamentarnej, a później prezydenckiej.

Odrębną kwestią pozostaje współpraca innych sił politycznych. Prezydent Duda może liczyć na Kukiz'15. Politycy tego ruchu już spotkali się z prezydentem, a postulaty zmiany konstytucji wpisują się w przekaz Pawła Kukiza. Ale to za mało. PiS w tej chwili zachowuje pewnego rodzaju dystans do referendum. Można się spodziewać, że wykorzystując argument dotyczący obaw o upartyjnienie całego projektu ze strony opozycji, PiS zachowa dystans także w trakcie kampanii, przynajmniej w jej pierwszym etapie.

Opozycja jest negatywnie nastawiona do pomysłu referendum i będzie zachęcać, by jej wyborcy nie uczestniczyli w głosowaniu. Im niższa frekwencja, tym łatwiej będzie PO i Nowoczesnej ogłosić klęskę projektu Dudy, chociaż zarówno PO, jak i partia Petru mają w swoich postulatach programowych zmianę niektórych zapisów w konstytucji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA