fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Dentyści mają walczyć z wirusem

Adobe stock
Rząd chce zaradzić brakowi lekarzy w pandemii, sięgając po stomatologów, którzy mogą nie umieć obsługiwać respiratorów.

Po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii dentysta może udzielać świadczeń zdrowotnych dotychczas zarezerwowanych dla lekarza – zakłada poselski projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu zapewnienia kadr medycznych podczas pandemii Covid-19.

Inny profil kształcenia

Projekt przedstawiony przez posłów PiS dotyczy wszystkich grup pracowników medycznych, ale to dentystom funduje największą rewolucję:

– Posłowie chcą nas przebranżowić, nie biorąc pod uwagę, że stomatologia zakłada zupełnie inny sposób uprawiania medycyny. Od studiów koncentrujemy się na jamie ustnej i okolicach przyległych. Owszem, uczymy się interny czy chirurgii, ale kształcenie ogólne jest dużo węższe. Po kilku latach tak specyficznie sprofilowanej pracy nie ma się śmiałości podejmowania decyzji w sprawach ogólnoustrojowych – mówi dr Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL), przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL. Dodaje, że do czasu, gdy stomatolog wdroży się w obowiązki lekarza, pandemia już minie. To samo dotyczy wcześniejszej i obowiązującej już regulacji dotyczącej stwierdzania zgonów przez stomatologów.

Współzałożyciel i ekspert Porozumienia Rezydentów, anestezjolog Damian Patecki uważa, że powoływanie dentystów do szpitali covidowych nie ma większego sensu:

– Zabiegowcy np. codziennie mają respirator w sali operacyjnej, ale większość dentystów mogła go nawet nie widzieć i ma prawo nie wiedzieć, jak jest obsługiwany – mówi Damian Patecki. Jego zdaniem takie zapisy to gorączkowe ruchy, które nie będą miały przełożenia na rzeczywistość.

A dr Andrzej Cisło wątpi, by którykolwiek ze stomatologów zdecydował się na pracę w szpitalu covidowym, zwłaszcza że klauzula miłosiernego samarytanina nie chroni przed odpowiedzialnością cywilną w takich przypadkach.

Spore wątpliwości budzi też zapis zmieniający art. 95 ustawy o działalności leczniczej, zgodnie z którym medyków zatrudnionych w szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR) i zespołach ratownictwa medycznego można zmusić do dyżuru.

Poza kodeksem pracy

Największe kontrowersje wzbudza jednak propozycja wynagradzania za takie dyżury.

– Stawka miałaby odpowiadać co najmniej normalnemu wynagrodzeniu tych osób. Oprócz normalnego wynagrodzenia za pracę na dyżurze medycznym mogłyby one otrzymać dodatek w wysokości ustalonej u danego pracodawcy lub, w razie braku takiego ustalenia, w wysokości uzgodnionej przez pracownika oraz pracodawcę. Zwracam jednak uwagę, iż pracownik będzie mógł otrzymać dodatek , a nie, że go dostanie. Ta mała różnica jest niezwykle istotna, bo projekt przewiduje wyłączenia stosowania przepisów kodeksu pracy traktujących o wynagrodzeniu pracowników za dyżury. Ustawa zatem w takim przypadku gwarantuje jedynie normalne wynagrodzenie za pracę na dyżurach. Kwestia wyższego wynagrodzenia pozostawiona jest indywidualnym uzgodnieniom pracodawcy z pracownikiem – zauważa Karolina Podsiadły-Gęsikowska z Kancelarii Adwokacko-Radcowskiej Podsiadły-Gęsikowska Powierża.

A Jerzy Przystajko, ekspert ochrony zdrowia, dziwi się, że tak istotna zmiana nie została skonsultowana z pracownikami SOR i ratownictwa medycznego.

– Wypadałoby przynajmniej ich zapytać, czy zgodzą się dyżurować za podstawową stawkę – przekonuje Jerzy Przystajko.

Etap legislacyjny:

przed pierwszym czytaniem

Juliusz Krzyżanowski adwokat, Baker McKenzie

W ustawie zaproponowano wyłom w stosowaniu kodeksowych zasad wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych. Regulacja przewiduje, że pracowników Państwowego Ratownictwa Medycznego będzie można zmusić do dyżurów, i wskazano, że może za nie przysługiwać dodatek w wysokości ustalonej u danego pracodawcy lub z nim uzgodnionej. Jednocześnie wprost wyłączono stosowanie przepisów kodeksu pracy przewidujących dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, co sugeruje, że ratownicy powinni się raczej spodziewać dodatków w mniejszej wysokości niż z kodeksu. Warto jednak zauważyć, że w dalszym ciągu obowiązywać będzie przepis przewidujący, że za pracę na dyżurze medycznym stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu pracy przewidujące taki dodatek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA