fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus w Polsce: Polacy mniej mobilni

Polacy odwiedzają parki trzy razy częściej niż przed pandemią
Fotorzepa, Robert Gardziński
W czasie pandemii najchętniej odwiedzamy parki, rzadziej kina i sklepy.

Pandemia koronawirusa zmieniła styl życia Polaków. Okazuje się, że jesteśmy mniej mobilni niż w zeszłym roku. I unikamy miejsc, w których najłatwiej o zakażenie.

– Nasze analizy pokazują, że Polacy są ostrożni i karni, a także, że dostosowują się do restrykcji i obostrzeń – mówi „Rzeczpospolitej" Marcin Augustyniak z firmy Selectivv, która przygotowała takie analizy na podstawie obserwacji odwiedzania wybranych kategorii lokalizacji przez unikalnych użytkowników urządzeń mobilnych. Przeanalizowano 984 068 takich użytkowników w Warszawie, Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej, Krakowie oraz Łodzi.

Górą parki i siłownie

Badacze jako punkt wyjścia przyjęli październik 2019 r. nadając mu wartość 100. Potem, w kolejnych miesiącach aż do października tego roku sprawdzali, jak zmienia się mobilność Polaków. – Istotny wzrost odnotowaliśmy w jednej kategorii. Są to parki – mówi Augustyniak. W porównaniu rok do roku indeks dla tej kategorii wzrósł w sierpniu ponadtrzykrotnie – do 344,31. W minionym miesiącu wynik był podobny. Drugą kategorią, w której jest zauważalny wzrost, są siłownie, zamknięte w czasie wiosennego lockdownu od marca do maja. I choć po ich ponownym uruchomieniu nigdy nie było w nich takiego ruchu jak przed pandemią, to w październiku indeks wzrósł do 54,30 ,podczas gdy jeszcze we wrześniu było to 11,38. – To było dla nas zaskoczenie. Myślę, że z jednej strony jest to efekt powrotu młodych ludzi z wakacji i rozpoczęcia roku akademickiego. Z drugiej natomiast – pojawiających się często informacji o tym, że przed drugą falą pandemii trzeba zadbać o formę – wyjaśnia Augustyniak. – Być może też ludzie, którzy więcej czasu spędzają obecnie w domu, szukają możliwości poruszania się – dodaje.

W pozostałych badanych kategoriach widoczne były spadki. Najwyższe odnotowano dla basenów, klubów nocnych, restauracji, kin, teatrów. I tak w październiku tego roku indeks dla pływalni wyniósł zaledwie 17,39. To najniższa wartość, biorąc pod uwagę te miesiące w ciągu roku, w których baseny były otwarte. Z kolei w klubach wyniósł on 18,57 (najwyższa wartość w okresie pandemii to 69,17 w czerwcu). Kina i teatry odwiedzała w październiku tego roku co trzecia osoba, która chodziła do nich przed pandemią. Do restauracji chodziła więcej niż co piąta. Z kolei centra handlowe odwiedzało w ubiegłym miesiącu mniej niż połowa osób w porównaniu z październikiem ubiegłego roku. – Zauważyliśmy, że Polacy chętniej robią zakupy w sklepach położonych blisko domu – wyjaśnia Augustyniak.

Liczba osób korzystających z komunikacji publicznej spadła o ponad połowę.

Epidemia nieco hamuje

Mimo widocznej dyscypliny społecznej zakażonych wciąż przybywa. Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek, że ich liczba zwiększyła się o 19 364 osoby. Najwięcej w województwie mazowieckim (2959), śląskim (2407) i wielkopolskim (2114). Z powodu Covid-19 zmarło 31 osób, a z powodu współistnienia z innymi schorzeniami 196. Wśród zmarłych był czteromiesięczny chłopiec.

– Pojawia się nadzieja, że pandemia wyhamowuje – mówił podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak tłumaczył, w ubiegły wtorek w porównaniu z niedzielą odnotowano wzrost zakażeń o 60 proc., w tym tygodniu – o 10 proc. – W POZ zauważalny jest też mniejszy przyrost zleceń na wykonanie testów – tłumaczył Niedzielski.

Problem jednak w tym, że chorych jest wciąż dużo, a liczba łóżek covidowych i respiratorów bardzo się kurczy. Z danych MZ wynika, że na 25 902 łóżka covidowe zajętych jest 18 160, wolnych respiratorów zostało 429.

Wojewoda mazowiecki na swojej stronie internetowej podaje, że dostępnych jest zaledwie sześć respiratorów. – Jeśli chodzi o respiratory, to sytuacja jest krytyczna. W Warszawie są jeszcze wolne respiratory, ale nie ma ich przy łóżkach covidowych – mówił podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Minister zdrowia poinformował, że w ciągu tygodnia baza łóżek w szpitalach powiększy się do 35 tys. plus dodatkowo 5 tys. w powstających 18 szpitalach tymczasowych. Zajęte miejsca mają także się szybciej zwalniać poprzez szybsze wypisywanie pacjentów do izolatoriów, a także wprowadzenie systemu opieki domowej nad pacjentem covidowym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA