fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus w Polsce. Minister Adam Niedzielski: Łóżka są i będzie ich przybywać

Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski uroczyście otworzyli w czwartek Szpital Narodowy
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
35 tys. łóżek ma docelowo czekać na chorych na Covid w szpitalach stacjonarnych i tymczasowych. Na razie jest ich 23 tys., z czego 63 proc. jest zajętych.

300 łóżek, w tym 100 intensywnej terapii, czeka na pacjentów w otwartym w czwartek Szpitalu Narodowym. W przyszłym tygodniu łóżek ma być już 500.

– To 45 km przewodów elektrycznych, 5 km rur z tlenem, agregaty tlenu, zbiorniki z tlenem. Olbrzymia infrastruktura – chwalił inwestycję szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Minister zdrowia Adam Niedzielski dodał, że kolejne szpitale tymczasowe powstają w miastach wojewódzkich.

Premier i minister zdrowia uroczyście otworzyli Szpital Narodowy w dniu, w którym przekroczona została psychologiczna bariera 20 tys. zakażeń. I choć atmosfera podczas konferencji była podniosła, trudno było uniknąć pytań o liczbę miejsc w szpitalach.

Szef resortu zdrowia zapewnił, że obecnie system dysponuje 23 tys. łóżek covidowych, ale docelowo chce dojść do 35 tys. i sukcesywnie tę liczbę zwiększać. – Na razie udaje nam się przypilnować proporcjonalności przyrostu bazy łóżek do dziennej liczby zachorowań – zapewniał.

Jednocześnie nie potwierdziły się spekulacje, jakoby Adama Niedzielskiego miał zastąpić na stanowisku gen. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Minister zdrowia zostaje – mimo krytyki ze strony środowisk medycznych, m.in. lekarzy, którzy czują się oszukani w związku z przyjętą w środę ustawą covidową.

– W ustawie zapisano, że każdy medyk pracujący przy zwalczaniu epidemii dostanie 200 proc. wynagrodzenia zasadniczego. A posłowie PiS złożyli poselski projekt nowelizacji, który powoduje cofnięcie tego dodatku. Czujemy się oszukani – mówi Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski twierdzi, że to przez pomyłkę posłowie PiS pierwotnie zagłosowali niezgodnie ze stanowiskiem rządu. Gdyby w ustawie wskazano, że 200 proc. dodatku należy się wszystkim medykom pracującym przy zwalczaniu Covid, również lekarzom POZ, którzy już dostali osobne dodatki – łącznie kosztowałoby to budżet 13 mld zł. – Medycy pracujący w szpitalach przy Covid dostaną 200 proc. wynagrodzenia na mocy polecenia ministra zdrowia – zapewnił.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA