fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus w Polsce. Lockdown przedłużony o tydzień. Majówka w rygorze

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski zdecydował o utrzymaniu głównych obostrzeń
fot. Adam Guz/KPRM
Rośnie liczba zgonów na Covid-19. Co czwarty Polak znał kogoś, kto stracił życie.

Rząd zdecydował o przedłużeniu obostrzeń. Wyjątkowo jednak uruchomiono przedszkola, a także odmrożono sport na świeżym powietrzu. – Trzecia fala pandemii przetacza się przez szpitale – mówił podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

Statystyki pokazują, że szczyt zachorowań Polska ma już za sobą. – Zauważyliśmy zmniejszenie liczby zleceń na testy. W tym tygodniu średnia to 53 tys. Dwa tygodnie temu było to 80 tys. – tłumaczył Niedzielski.

W środę resort zdrowia poinformował o 21 283 nowych zakażeniach.

Dalej w reżimie

Obecnie najważniejszym kryterium decydującym o rozluźnieniu czy utrzymaniu obostrzeń jest sytuacja w szpitalach. A ta nie wygląda najlepiej. Zajętych jest 33 906 łóżek covidowych i 3400 respiratorów, czyli ponad 75 proc. łóżek i 78,94 proc. respiratorów.

Wciąż utrzymuje się też wysoka liczba zgonów. W środę, według MZ, zmarły 803 osoby z Covid-19. Według ostatniego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najwięcej zgonów chorych na Covid-19 w Europie zanotowano w Polsce – 9,2 na 100 tys. mieszkańców.

Z badań opracowanych przez serwis Kliniki.pl na przełomie marca i kwietnia na próbie ponad tysiąca ankietowanych wynika, że aż 43 proc. Polaków zna kogoś, kto był hospitalizowany z powodu Covid-19. Przeciętnie były to co najmniej trzy takie osoby.

Ponadto co czwarty Polak wśród swoich znajomych miał osobę, która w wyniku zakażenia koronawirusem straciła życie – średnio były to ponad dwie osoby. – Postanowiliśmy pokazać skalę społecznej traumy, która stoi za danymi – komentuje szef portalu Marcin Fiedziukiewicz.

W tej sytuacji nie dziwi decyzja o przedłużeniu sanitarnych obostrzeń. Zdecydowano się jednak na wprowadzenie dwóch wyjątków. Pierwszym jest umożliwienie uprawiania sportu w obiektach sportowych na świeżym powietrzu (do 25 osób) i uczestnictwo dzieci i młodzieży we współzawodnictwie sportowym prowadzonym przez odpowiedni polski związek sportowy. Siłownie i kluby fitness pozostają zamknięte.

Drugi wyjątek to otworzenie od poniedziałku żłobków i przedszkoli.

Nie zdecydowano się natomiast na powrót do szkół klas 1–3. – Edukację będziemy odmrażać regionalnie – mówił Adam Niedzielski. – W pierwszej kolejności tam, gdzie liczba zakażeń nie przekroczy 30 na 100 tys. mieszkańców – wyjaśniał. I dodał, że szkoły najprawdopodobniej najpóźniej ruszą w Małopolsce oraz na Dolnym i Górnym Śląsku.

Jasna też stała się sprawa majówki. Zdecydowano, że do 3 maja nie ruszą hotele i miejsca noclegowe.

Kościół ostrożny wobec szczepień

Rząd chwali się, że obecnie zaszczepionych jest (co najmniej jedną dawką) blisko 8 mln Polaków. Do końca czerwca liczba ta wzrosnąć ma do 20 mln. Wszystko jednak zależy od dostaw szczepionek. Obecnie na polskim rynku dopuszczone są cztery preparaty.

Co do dwóch z nich – firm AstraZeneca i Johnson & Johnson – wypowiedział się Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. Hierarchowie zwrócili uwagę, że szczepionki tych firm korzystają „z linii komórkowych stworzonych na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów". Ale mimo że technologia produkcji budzi sprzeciw, „to jednak mogą z nich korzystać ci wierni, którzy nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są do tego wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami egzystencjalnymi lub zawodowymi".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA