fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Krew pępowinowa pomoże w walce z Covid-19?

Adobe stock
Według „Stem Cells Journals” komórki pozyskiwane z pępowiny, które mają działanie immunomodulacyjne i przeciwzapalne, mogę też być skuteczne w walce ze skutkami Covid-19. Zmniejszają śmiertelność chorych w stopniu ciężkim i średnim i przyspieszają wychodzenie z zakażenia.

Badania kliniczne przeprowadzono w USA pod nadzorem rządowej Agencji Żywności i Leków. Wykazało ono, że komórki MSC, mezenchymalne, po podaniu dożylnym przy ostrej niewydolności oddechowej (ARDS) w przebiegu zakażenia Covid-19  zmniejszają ryzyko śmierci i przyspieszają powrót do zdrowia pacjentów.  Komórki te pobierane są z pępowiny, a badanie wykazało także, że ich podanie jest bezpieczne dla chorych.

Badania przeprowadził zespół naukowców z University of Miami Miller School of Medicine w Miami na Florydzie. Badacze zdecydowali się podać pacjentom komórki MSC z pępowiny, ponieważ wiele wcześniejszych badań wykazało ich działanie immunomodulujące w różnych chorobach związanych z układem odpornościowym.

Jaka była geneza tego eksperymentu? W ciężkim przebiegu Covid-19 organizm wytwarza duże ilości cytokin prozapalnych, które działają na układ odpornościowy i także na inne tkanki, a sam układ odpornościowy zaczyna być pobudzony ponad miarę. Coś, co przy zwykłym zakażeniu wirusowym jest sygnałem ostrzegawczym, np. gorączka, staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem.  Komórki układu odpornościowego i cytokiny wchodzą bowiem w reakcję z śródbłonkiem naczyń krwionośnych w płucach, na skutek czego staje się on bardzo przepuszczalny. Krew przenika do pęcherzyków płucnych, „zalewa je” powodując obrzęk płuc i  zespół ostrej niewydolności oddechowej, który może prowadzić do śmierci.

Według opisu w Stem Cells Journals, dwudziestu czterech pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 przydzielono losowo w stosunku 1:1 do leczenia z zastosowaniem pępowinowych komórek MSC (12 osób) lub do grupy kontrolnej (12 osób). „Każda z nich otrzymała w dniu 0. oraz w dniu 3. komórki UC-MSC lub placebo. Badanie było podwójnie zaślepione, co oznacza, że ani pacjent, ani personel medyczny (odpowiedzialny za podanie produktu i lekarz oceniający) nie byli świadomi, do której grupy został przydzielony dany pacjent. Ponadto obie grupy otrzymywały standardowe postępowanie wspomagające (w tym remdesvir, osocze ozdrowieńców czy tocilizumab). W każdej grupie 3/4 pacjentów stanowili chorzy w stanie umiarkowanym do ciężkiego.”

Spośród pacjentów otrzymujących leczenie standardowe plus placebo przeżyło zaledwie 42 proc., natomiast w grupie, w której leczenie standardowe uzupełniono komórkami UC-MSC, przeżyło aż 91 proc. pacjentów.

Ponadto czas powrotu do zdrowia był krótszy w grupie leczonej. Ponad połowa pacjentów leczonych wlewami UC-MSC wyzdrowiała i w ciągu dwóch tygodni wyszła ze szpitala do domu. Ponad 80 proc. osób grupy leczonej MSC wyzdrowiało przed 30. dniem choroby w porównaniu z mniej niż 37 proc. pacjentów z grupy kontrolnej. Przyczyną obserwowanych różnic był istotnie niższy poziom 9 z 10 badanych cytokin prozapalnych, przy jednoczesnym braku różnic w ilości wirusa w osoczu pomiędzy grupami zarówno w dniu 0., jak i w dniu 6.

W ramach akcji społecznej promującej stosowanie potwierdzonych terapii komórkowych „Moc komórek”, jej twórcy zwracają uwagę, że ponieważ przy zakażeniu Covid-19,  ostra niewydolność oddechowa powoduje śmiertelność przekraczająca 50 proc., zapotrzebowanie na nowatorskie terapie, które mogą osłabić nadmierną odpowiedź zapalną, czyli ową „burzę cytokinową” – jest ogromne. Chodzi tu o potencjalnie śmiertelną reakcję immunologiczną wynikającą z „dodatniego sprzężenia zwrotnego pomiędzy cytokinami a komórkami odpornościowymi”.  Komórki mezenchymalne mają zdolność niedopuszczenia do pojawienia się burzy cytokinowej. Także w Polsce pojawiły się już pierwsze próby podawania pępowinowych komórek MSC w leczeniu ostrej niewydolności oddechowej przy Covid-19, podano je jednak zaledwie kilku pacjentom w ciężkim stanie. Być może dzięki badaniom Uniwersytetu z Miami na Florydzie, także w Polsce uda się zastosować je szerzej. Tym bardziej, że coraz więcej firm farmaceutycznych finansuje kolejne badania – obecnie w USA prowadzonych jest 61 nowych badań. Kilka tygodni temu koncern Novartis zawarł transakcję o wartości 50 milionów dolarów na terapię komórkową firmy Mesoblast w leczeniu COVID-19. Umowa zabezpiecza prawa do opracowania i komercjalizacji opartego na komórkach MSC produktu remestemcel-L do leczenia zespołu ostrej niewydolności oddechowej (ARDS), w tym zespołu związanego z COVID-19.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA