fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Rozwój to nie tylko PKB, są inne filary

iStockphoto
Polska zajęła 32. miejsce w Indeksie Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowanym przez Polski Instytut Ekonomiczny. Nasz atut to m.in. relatywnie niskie nierówności dochodowe, minus – wysoka emisja gazów cieplarnianych.

Indeks Odpowiedzialnego Rozwoju, który PIE przygotował po raz drugi, to alternatywna wobec PKB miara rozwoju państwa. Opiera się na czterech filarach: obecny dobrobyt (gdzie brane są pod uwagę konsumpcja na osobę oraz nierówności dochodowe), kreacja przyszłego dobrobytu (wydatki na B+R oraz na edukację), czynniki pozapłacowe (długość życia, liczba zabójstw, jakość powietrza) oraz odpowiedzialność za klimat (w tym roku ten filar dodano po raz pierwszy, a badana jest emisja CO2 na jednostkę PKB oraz redukcja emisji CO2 w ostatnich 20 latach).

W takim zestawieniu Polska zajęła 32. miejsce na 159 państw. Gdyby brać pod uwagę tylko PKB per capita, byłaby to 40. pozycja.

Okazuje się, że mamy w miarę dobrą sytuację w I filarze dzięki stosunkowo niskim nierównościom dochodowym. Jeśli chodzi o II oraz III filar, plasujemy się na końcu czwartej dziesiątki. Z jednej strony w dół ciągną nas wydatki na badania i rozwój (35. wynik na świecie) oraz słaba jakość powietrza mierzona stężeniem pyłów PM 2,5 (76. miejsce). Z drugiej za to bardzo pozytywnie wypadamy we wskaźniku bezpieczeństwa wewnętrznego. W 2018 r. liczba umyślnych zabójstw wyniosła w Polsce 0,77 na 100 tys. mieszkańców (23. miejsce na świecie).

Najsłabiej Polska wypada jednak, jeśli chodzi o odpowiedzialność za klimat. Przy obecnym poziomie emisji CO2 na jednostkę wytworzonego PKB zajmujemy 126. miejsce i znajdujemy się w gronie państw o najbardziej szkodliwym oddziaływaniu na globalny klimat. Pocieszeniem może być tylko imponująca skala redukcji emisji w latach 1998–2018, wynosząca 52 proc. i dająca Polsce w tej kategorii 18. miejsce.

Polska w Indeksie Odpowiedzialnego Rozwoju wypadła lepiej niż m.in. Rosja czy Chiny, a spośród krajów UE lepiej niż m.in. Grecja, Chorwacja, Litwa czy Łotwa. Za to przed nami uplasowały się m.in. Węgry, Słowacja, Włochy czy Czechy.

Liderami tegorocznej edycji raportu PIE zostały Szwecja, Dania i Norwegia. A szerzej mówiąc – kraje skandynawskie, które charakteryzują nie tylko relatywnie wysoki poziom PKB, ale też niskie nierówności dochodowe, wysokie inwestycje w przyszłość i dbałość o klimat. – Kraje te w największym stopniu mogą mówić o zrównoważonym rozwoju – komentował Jakub Sawulski z PIE, współautor raportu.

W pierwszej dziesiątce znalazły się także Izrael, Austria i USA. Ameryka nie radzi sobie jednak z równoważeniem gospodarczego, społecznego i ekologicznego rozwoju (np. wysoka liczba zabójstw) – komentuje PIE.

Ciekawe, że niższe lokaty niż Polska zajęły kraje bogatsze od nas, jeśli chodzi o PKB per capita, takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Bahrajn. – Rozwoju społeczno-gospodarczego nie można mierzyć wyłącznie wielkością produkcji dóbr i usług. Rozwój to nie wzrost, PKB pomija niektóre istotne aspekty wpływające na ocenę dobrobytu społeczeństw, a z drugiej strony zawyża poziom rozwoju państw bogatych w surowce naturalne czy rajów podatkowych – wyjaśniał Sawulski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA