fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Budżet 2021: będą nowe podatki i nowe ulgi

Budżet
AdobeStock
Ustawa budżetowa na ten rok została podpisana przez prezydenta. Przynosi ona zarówno wzrost obciążeń fiskalnych, jak i ich spadek. I ogromny deficyt.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2021 r. - poinformowała w czwartek Kancelaria Prezydenta RP. Kończy to ścieżkę legislacyjną tegorocznego planu finansowego państwa.

- Przygotowaliśmy bezpieczny i wspierający odbudowę gospodarki budżet na 2021 r. Wydatki pozwolą zabezpieczyć środki na wzmocnienie rozwoju gospodarki – skomentował dziś minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński.

- Na poziom dochodów wpływy będą miały powrót gospodarki na ścieżkę wzrostu oraz kontynuowane i nowe działania uszczelniające system podatkowy. Środki przeznaczymy na pobudzanie gospodarki, działania proinwestycyjne oraz na kontynuację programów rządowych – zaznaczył.

Budżet zakłada, że dochody w tym roku wyniosą 404,4 mld zł, a wydatki 486,7 mld zł, tym samym maksymalny limit deficytu ustalono na 82,3 mld zł. Deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) ustalono na poziomie ok. 6 proc. PKB, a dług sektora instytucji rządowych i samorządowych - 64,1 proc. PKB

Po stronie wydatków zabezpieczono środki na wszystkie działania rządu, w tym na priorytetowe i w zakresie polityki społeczno-gospodarczej (np. na program 500+, na 13. i 14. emeryturę, waloryzację świadczeń emerytalnych, wzrost wydatków na zdrowie do 5,3 proc. PKB, czy wzrost wydatków na obronność do 2,2 proc. PKB). Założono też, że budżetowe wydatki mają wzmocnić rozwój gospodarczy w 2021 r. poprzez działania proinwestycyjne. Resort finansów szacuje, że PKB w tym roku wzrośnie o 4 proc., a inflacja wyniesie 1,8 proc.

Dochody podatkowe 2021 r. prognozowane są na poziomie 369,1 mld zł (to o 5,5 proc. więcej niż prognoza w noweli budżetu na rok 2020). Na poziom dochodów podatkowych w 2021 r., oprócz sytuacji makroekonomicznej, wpłynąć ma też kontynuacja oraz wprowadzenie nowych działań ukierunkowanych na dalsze uszczelnienie systemu podatkowego – podkreśla resort finansów.

Tymczasem przedsiębiorcy to „dalsze uszczelnienie systemu podatkowego” nazywają wprost zwiększaniem obciążeń podatkowych, i to w tak trudnym roku. Lista nowych i podwyższanych danin jest dosyć długa, to m.in. opłata cukrowa, podatek od sprzedaży detalicznej, opodatkowanie CIT-em spółek komandytowych (co dotknie przede wszystkim polskie firmy rodzinne), tzw. podatek od „małpek”, likwidacja ulgi abolicyjnej (w konsekwencji wyższe opodatkowanie dochodów uzyskiwanych przez Polaków pracujących za granicą), opłata mocowa (pobierana od każdej megawatogodziny zużytego prądu), działania „uszczelniające” w ustawach PIT, CIT oraz VAT, których efektem jest zwiększenie obciążeń podatkowych, propozycje drastycznych podwyżek stawek akcyzowych, czy pełnego „ozusowania” umów zleceń.

Organizacje przedsiębiorców apelują, by rząd wycofał się z wprowadzania nowych obciążeń. Resort finansów odpowiada na to, że przecież na 2021 r. przewidziano rozwiązania zmniejszające obciążenia, łącznie na ok. 7 mld zł, co pomoże firmom przetrwać trudny okres pandemii.

Jako rozwiązania obniżające podatki resort finansów wylicza m.in.: ulgę inwestycyjną czyli estoński CIT, znaczące poszerzenie grona firm, które mogą korzystać z ryczałtu podatkowego, poszerzenie zastosowania stawki 9 proc. CIT, zniesienie na 2021 r. opłaty targowej. MF pracuje też nad ulgą na robotyzację.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA