fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Za dobry adres klienci są w stanie słono płacić

Radomir Szwed, prezes firmy Best Foods, do której należy Opus Investments.
materiały prasowe
Być może rynek czeka spowolnienie, ale nie krach - mówi Radomir Szwed, prezes firmy Best Foods, do której należy Opus Investments.

Rz: Pańska firma, eksportująca i importująca produkty spożywcze, wchodzi na rynek nieruchomości. Skąd pomysł, żeby zostać deweloperem?

Radomir Szwed: Ze spółką Best Food rozpoczynałem działalność na Zachodzie w 2003 roku. Potem przyszedł czas na Polskę. Dziś, po niemal 15 latach obecności w branży spożywczej, postanowiłem zdywersyfikować biznes. Sytuacja na rynku nieruchomości sprzyja prowadzeniu inwestycji.

Deweloperska spółka Opus Investment debiutuje w Trójmieście. Co wybuduje?

Na Kamiennej Grobli w Gdańsku, kilkaset metrów od Wyspy Spichrzów, powstanie apartamentowiec Riverfront Apartments. Znajdzie się w nim niespełna 90 mieszkań o powierzchni od kilkudziesięciu do 100 mkw.

Łączna powierzchnia użytkowa budynku to 5,5 tys. mkw. Przedsprzedaż lokali zaczniemy jeszcze w listopadzie. Średnia cena mkw. apartamentów w standardzie deweloperskim to ok. 10 tys. zł. Oprócz mieszkań zaplanowaliśmy także pięć lokali usługowych. 500 mkw. powierzchni komercyjnej znajdzie się na parterze budynków.

Na plac budowy już wszedł generalny wykonawca. Inwestycja będzie gotowa w lutym 2019 roku.

Trójmiasto przyciąga deweloperów jak magnes. Na Pomorze wchodzą kolejne spółki. Mieszkania sprzedają się tu błyskawicznie.

To bardzo ciekawe miejsce do inwestowania. Ta część Gdańska, w której budujemy apartamenty, za kilka lat będzie wyglądać zupełnie inaczej. Powstają tu nowe mieszkania, condoapartamenty, rośnie olbrzymie centrum handlowo-kulturalne.

Rejon jest objęty planami rewitalizacji. Miejsce staje się superatrakcyjne. Podobną metamorfozę przeszły niektóre dzielnice miast europejskich, np. Hamburga.

Opus Investment planuje kolejne inwestycje? Firma wyjdzie poza Trójmiasto?

Na pewno nie skończymy działalności na tym jednym gdańskim projekcie. Będziemy się koncentrować na Pomorzu, ale myślimy też o inwestycjach w innych rejonach kraju, m.in. w Warszawie. Na razie jednak za wcześnie na szczegóły.

Deweloperzy narzekają na coraz większe problemy z działkami inwestycyjnymi?

Rzeczywiście, trudno jest znaleźć teren, na którym można zacząć budować w nieodległym terminie. Ceny ziemi są poza tym bardzo wysokie. Właściciele dobrych gruntów w atrakcyjnych miejscach wiedzą, że mogą żądać naprawdę dużo.

Firmy biją się o ziemię?

Konkurencja jest zdrowa. Deweloperzy są czujni, ale ostrożni. Starają się nie powielać błędów sprzed dekady, kiedy to licytowali ceny działek do astronomicznych poziomów. Chyba wszyscy wyciągnęli wnioski. To nie sztuka kupić drogą parcelę. Sztuką jest wybudować mieszkania i zaoferować ceny, które rynek zaakceptuje. Najważniejszy w biznesie jest zdrowy rozsądek.

Na Pomorzu wzrost cen jest większy niż w innych regionach. Może to oznaczać bańkę, która zaraz pęknie?

Kryzysu na rynku nieruchomości na pewno nie widać. Być może mamy przed sobą spowolnienie, ale nie krach. Popyt na nieruchomości jest wciąż bardzo duży. Jeśli w gospodarce lub na rynku kredytów nie zdarzy się nic nieprzewidzianego i gwałtownego, sytuacja w mieszkaniówce specjalnie się nie zmieni. Nie zapominajmy też, że dobrych lokalizacji nie ma nieskończenie wiele. To dobro nie jest nieograniczone. A za dobry adres klienci są w stanie słono zapłacić. Mieszkania w dobrych lokalizacjach są dużo bardziej odporne na dekoniunkturę.

Tak jest w innych miastach europejskich. W Londynie na przykład mieszkania w centrum bywają nawet kilkakrotnie droższe niż te położone nieco dalej.

Do tej pory najlepiej sprzedawały się małe, tzw. kompaktowe mieszkania, czyli kawalerki i niewielkie lokale z dwoma i trzema pokojami. Mamy boom w segmencie apartamentów?

Społeczeństwo się bogaci. Coraz więcej osób chce mieszkać lepiej, bardziej luksusowo. Kupujemy też domy wakacyjne, czyli nieruchomości, w których chcemy tylko wypoczywać. Są też inwestorzy lokujący kapitał w mieszkaniach premium.

Best Food to kolejna firma spoza branży, która chce się rozwijać na rynku nieruchomości. Mieszkania budują na przykład Ochnik Development i Duda Development. Będzie coraz więcej takich biznesów? W czasie poprzedniej hossy wiele firm o rodowodzie innym niż nieruchomościowy nie poradziło sobie na tym rynku.

Były to małe podmioty, które chciały zrobić szybki interes, tu i teraz. Nie można ich porównywać z dojrzałymi i stabilnymi przedsiębiorstwami, które odniosły sukces w jednej branży i tworzą profesjonalne spółki zajmujące się nieruchomościami. To nie tak, że mieszkania budują firmy na co dzień związane z inną branżą. Budują je samodzielne wyspecjalizowane spółki deweloperskie należące do danego holdingu czy grupy kapitałowej.

Duża spółka matka to też jakaś gwarancja bezpieczeństwa. Klienci mogą się spodziewać, że uznane przedsiębiorstwo nie pozwoli sobie na nieudaną inwestycję.

Z całą pewnością. Uznana marka, która stoi za jakimś przedsięwzięciem, na pewno pomaga budować pozytywny wizerunek firmy.

Czeka nas kolejny rekordowy rok?

2018 rok nie będzie dużo gorszy niż ten. Mieszkania wciąż będą sprzedawać się dobrze, choć być może rekordy na tym rynku mamy już za sobą.  —rozmawiała Aneta Gawrońska

CV

Radomir Szwed, właściciel i prezes firmy Best Foods. Absolwent Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Jego spółka w branży spożywczej na rynku polskim i zagranicznym działa od kilkunastu lat. – Pasjonuje mnie odkrywanie nowych możliwości biznesowych i realizacja projektów przynoszących oprócz zysku dla firmy także osobistą satysfakcję – mówi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA