fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Inwestor ma prawo wiedzieć, dlaczego nie postawi bloku

Samorządy niechętnie godzą się na budowanie osiedli na dawnych terenach fabrycznych
AdobeStock
Radni, odmawiając deweloperowi przekwalifikowania gruntu na podstawie specustawy mieszkaniowej pod budowę bloków, muszą uzasadnić swoją decyzję.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie orzekał w sprawie lex deweloper. To pierwsze tego typu orzeczenie.
Rada miasta odmówiła deweloperowi podjęcia uchwały w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. To na tej podstawie można przekwalifikować w mieście grunt na budowlany.
Deweloper uznał, że radni naruszyli prawo. Nie uzasadnili bowiem, dlaczego podjęli taką, a nie inną decyzję. Nie wynika to również z przebiegu sesji rady. W odpowiedzi na skargę burmistrz wyjaśnił, że zarzuty są niezasadne. Rada miasta podjęła zaskarżoną uchwałę zgodnie z ustalonym porządkiem obrad. Burmistrz przedłożył wraz z kompletem dokumentacji projekt uchwały przewidujący dwa warianty jej podjęcia: pozytywny i negatywny. Sporządził również uzasadnienie do tej uchwały i podpisał jako autor tego projektu.
Rada nie złamała również procedur statutowych. Żaden przepis nie zabrania bowiem procedowania nad dwoma wariantami rozstrzygnięć dotyczącymi tej samej sprawy w jednym punkcie sesji i nie obliguje rady do uzasadnienia swojego rozstrzygnięcia. Rada nie miała więc obowiązku wskazywania w uchwale, co stanowiło podstawę do podjęcia przez nią uchwały odmownej.
WSA rozstrzygnął sprawę na korzyść dewelopera, chociaż nie wszystkie zarzuty uznał za zasadne. Według niego doszło do naruszenia procedur. Mianowicie zabrakło uzasadnienia odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. WSA przyznał, że zaskarżona uchwała zawiera uzasadnienie, lecz w żaden sposób nie wynika z niego, jakimi motywami kierowała się rada, podejmując uchwałę odmowną.
Tymczasem z art. 7 ust. 4 zd. 2 specustawy mieszkaniowej wyraźnie wynika, że rada ma obowiązek wziąć pod uwagę stan zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie gminy oraz potrzeby i możliwości rozwoju gminy wynikające z ustaleń studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.
– Z orzeczenia jasno wynika, że rada gminy, przy podejmowaniu uchwały o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, nie ma pełnej swobody, mimo że dysponuje władztwem planistycznym – uważa mec. Konrad Młynkiewicz, dyrektor działu prawa administracyjnego w Kancelarii Prawnej Sadkowski i Wspólnicy.
– Rada miasta musi uwzględnić kryteria podjęcia uchwały wynikające ze specustawy mieszkaniowej oraz odnieść się wprost do przesłanek podejmowania uchwały, które zostały wskazane w ustawie, a więc m.in. co do stanu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie gminy oraz potrzeb i możliwości rozwoju gminy – twierdzi mec. Młynkiewicz.
Wyrok WSA w Olsztynie,
sygn. akt II SA/Ol 297/19
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA